Diagnoza siemianowickiego biznesu: Relacja z marcowego posiedzenia Rady Gospodarczej 💼📈
W dniu 10 marca 2026 r. w SCK „Zameczek” odbyło się kolejne posiedzenie Rady Gospodarczej przy Prezydencie Miasta. To 14-osobowe gremium doradcze skupiło się tym razem na barierach, które realnie hamują rozwój lokalnych firm.
1. Kluczowi uczestnicy i nowa perspektywa 👥
W spotkaniu wzięły udział m.in. Agnieszka Gładysz (Pierwszy Zastępca Prezydenta) oraz Beata Gałecka (Drugi Zastępca Prezydenta). Kluczowym elementem było jednak zaproszenie przez przewodniczącego Michała Janosa praktyków: Iwony Urbańskiej i Edyty Katy – właścicielek biur rachunkowych. Ich obecność pozwoliła na „zdjęcie filtra” i pokazanie problemów, z którymi przedsiębiorcy zmagają się każdego dnia.
2. Główne bariery: Co boli siemianowickie firmy? ⚠️
Zaproszone ekspertki wskazały na trzy główne obszary generujące największe obciążenia:
-
Złożoność przepisów podatkowych: Ciągła niepewność i skomplikowana interpretacja przepisów.
-
Prawo pracy: Częste zmiany regulacji, które wymagają ciągłego dostosowywania procesów w firmie.
-
Obciążenia ZUS: Wysoki koszt pracy oraz obowiązki administracyjne z tym związane.
Szczególnie wybrzmiał problem jednoosobowych działalności gospodarczych (JDG), dla których biurokracja stała się ogromnym obciążeniem czasowym i organizacyjnym.
3. Kierunek działań: Co dalej? 🚀
Wnioski z dyskusji nie zostaną tylko w murach Zameczku. Mają one trafić do władz miasta jako podstawa do:
-
Podejmowania działań wspierających lokalny biznes w ramach kompetencji samorządu.
-
Poprawy warunków prowadzenia działalności na lokalnym rynku.
-
Dalszej wymiany doświadczeń między sferą gospodarczą a urzędem.
🗣️ Głos od Admina:
Rada Gospodarcza to ciało opiniodawcze, ale mianowicie to od aktywności samych przedsiębiorców zależy, jak silny będzie ich głos. Cieszy zaproszenie księgowych – to one widzą „bebechy” każdej firmy i wiedzą, gdzie system najbardziej zawodzi. A mianowicie, jakie jest Wasze zdanie? Czy samorząd może realnie pomóc małym firmom w walce z biurokracją? Czy widzicie konkretne obszary w naszym mieście, które wymagają „uproszczenia”? Zapraszam do merytorycznej dyskusji!