Historia przemysłowych Siemianowic nie składa się wyłącznie z wielkich hut i kopalń. Równie istotne były zakłady, które tworzyły zaplecze techniczne, produkcyjne i rzemieślnicze dla rozwijającego się miasta. Jednym z takich punktów zwrotnych był rok 1868, kiedy rozpoczęła produkcję Fabryka Śrub i Nitów Fitznera. Tak właśnie tę datę zapisuje kalendarium historii Siemianowic.
Tu warto od razu poprawić częsty skrót myślowy. Nie była to po prostu „fabryka śrub”, lecz Fabryka Śrub i Nitów. To istotne, bo pokazuje szerszy profil produkcyjny zakładu i jego znaczenie dla ówczesnego przemysłu. Według opracowań zakład został uruchomiony w kolonii Hugo, na terenie obecnego rejonu ulic Matejki i Fabrycznej. Dzięki temu można tę historię umieścić bardzo konkretnie na mapie współczesnych Siemianowic.
Za tym przedsięwzięciem stał Wilhelm Fitzner, wywodzący się ze środowiska związanego z Hutą Laura. Opracowania muzealne podkreślają, że w 1868 roku założył Fabrykę Śrub i Nitów, a już rok później uruchomił Fabrykę Kotłów Parowych. To ważne, bo pokazuje, że w Siemianowicach rozwijał się nie tylko przemysł wielkoskalowy, ale także przedsiębiorczość przemysłowa oparta na wiedzy technicznej i stopniowym rozbudowywaniu własnego zaplecza produkcyjnego.
W praktyce oznaczało to jedno: Siemianowice coraz wyraźniej przestawały być tylko miejscem jednej wielkiej inwestycji hutniczej. Zaczynały być lokalnym organizmem przemysłowym z własną siecią zakładów, specjalizacji i firm obsługujących potrzeby rozwijającej się gospodarki. Fabryka Fitznera była częścią tego procesu. Nie działała obok historii miasta, tylko współtworzyła jego przemysłowy charakter.
To także przykład długiej ciągłości. Dzisiejsza Fabryka Elementów Złącznych odwołuje się właśnie do zakładu powstałego w 1868 roku. Oznacza to, że ta historia nie kończy się w XIX wieku. Ona przechodzi przez kolejne epoki i dalej pozostaje elementem tożsamości przemysłowej miasta.
Dlatego rok 1868 warto zapamiętać nie tylko jako datę uruchomienia kolejnego zakładu. To moment, w którym Siemianowice wzmacniały swoją pozycję jako miejsce realnej produkcji, technicznej przedsiębiorczości i przemysłowego zaplecza Górnego Śląska. Huta była sercem, ale takie zakłady jak Fitzner dawały temu organizmowi mięśnie i stawy.
Pytanie do mieszkańców:
Czy w Waszych rodzinach zachowały się wspomnienia, dokumenty albo fotografie związane z zakładami Fitznera lub późniejszą FEZ?