3. Pierwsze zdarzenia jeszcze oczami dziecka.
Urodziłem się w Klinice Ministerstwa Spraw Wewnętrznych w Katowicach, chociaż moi rodzice mieszkali w tamtym czasie w Lublińcu. Dlaczego tak się stało, nigdy mi do końca nie wyjaśniono. Podobno byłem zagrożony nie wiem czym i przez moje pierwsze lata zawsze oczekiwano, że będzie ze mną coś nie tak, bo jestem nadpobudliwy czy coś tam z czymś może mi być. Ja oczywiście z moich pierwszych miesięcy nic nie pamiętam, no bo jak. Pierwsze zdarzenie jakie pamiętam, to pędząca ze mną na rękach jakaś pani. Pędziła ze mną do mojej mamy, która szybko mnie owinęła w ręcznik i silnie wycierała. Wydaje mi się, że przy tej czynności płakała, ale to mi się tylko chyba wydaje. Pamiętam jeszcze, że okropnie krzyczała na mojego tatę a jej męża. Potem, po jakimś czasie dowiedziałem się, że tata poszedł ze mną nad staw, by sobie poleżeć na łące, a ja miałem się przy nim bawić. Tata usnął a ja udałem się do wody, bo – jak pamiętam – zawsze do wody mnie ciągnęło.
Zapraszam na moją stronę "Facebook"
https://www.facebook.com/reel/1157170236632300