Dokument tekstowy piszę
Zaczął się Nowy Rok ponoć 2026, tak przekonują mnie wokół
Styczeń ponoć się kończy, dnia przybywa, luty zawita niedługo
Czas upływa i choć jest pojęciem względnym, piętno wyciska
Na każdym z nas to mocniej to słabo, to z dala i z bliska.
Za oknem szarówka jakaś, choć ponoć słońca ma być więcej
Pobiegałbym trochę, może pospacerowałbym, lecz nie mogę
Siły jakieś marne we mnie drzemią, wmawiają mi z ochotą
Odpuść, nie walcz z czasem, bo wpadniesz w zdrowia błoto.
To, że ja słaby jestem, przyjmuję z pokorą licząc na jeszcze
Spacerów, ćwiczeń i radości. Otoczenie też chce, lecz nie może.
Jak długo jeszcze przed komputerem współpracować mógł będę
Czy zauważę niemożność? Dam sobie spokój, będzie jak będzie