https://www.youtube.com/watch?v=qQIsV37Ylco
Idiota na motocyklu.
Słonko jest na horyzoncie, ale mocno grzeje.
Szukam cienia, bo ciało moje mdleje.
Pragnę ciszy i spokoju chwilę, taki wiek.
Nagle za mym uchem straszny ryk.
Idiota jakiś dosiadł rumaka swego
co ma dwa kółka i twarde sprzęgło.
Gaz do dechy, koło mu buksuje ryk silnika,
aż powietrze wokół mnie wibruje.
Idiota chce ukręcić manetkę gazu
wydaje mu się, że tak przemówi do obrazu
gdzie on jest panem, próbuje dodać gazu
a przed nim widmo klęski i koniec obrazu.
Przeleciał obok mnie, jam w trwodze i strachu
co za idiota dodaje sobie i innym obciachu.
Co takie mniemanie mają o sobie że
im większy ryk tym ważniejsi są.
Niech ich szlag trafi. Won mi stąd!
A tu nagle idiota drugi, jeszcze głośniej
Tuż obok mnie i auto także, ryk potężnieje.
Idiotów już trzech, głowę mi rozerwie.
Im się zdaje, że wielcy są i ważni ja stary,
już brak mi wyobraźni jak można być takim idiotą.
I po co im to, po co?
A historia ta miejsce miała w Łowiczu,
policja zapewne słyszała, ale widać lubią takie ryki,
choć nie jest to folklor łowicki..
https://www.youtube.com/watch?v=qQIsV37Ylco