Wiosna rozkwita coraz intensywniej, więcej deszczu spadło a ptaki śpiewają erotycznie. Po śniadaniu wyszedłem na spacer, by zobaczyć jak ta wiosna przy ścieżce rowerowej wybuchła. Być może już niedługo, przy tej ścieżce będzie deptak dla seniorów i dla dzieci. Mówię o seniorach i o dzieciach, bo ci najbardziej odczuwają potrzebę ruchu wśród zieleni. Może dzieciaki to będą biegać a seniorzy spacerować i przysiadać na ławeczkach, ale jednym i drugim Park Leśny w tym miejscu jest potrzebny. To tak sobie idę ścieżką rowerową, a na moje szczęście rowerzystów nie ma. Idę sobie powoli i robię zdjęcia, by zarchiwizować stan obecny. Mówię stan obecny, bo mam nadzieję, że niedługo już teren między garażami a ścianą zieleni jak i sama zieleń istniejąca, zostaną ucywilizowane tak, by służyć ludziom, ptakom jak i zieleni. Wydaje mi się, że gdy przyjdzie czas, to zieleń zostanie usystematyzowana. Czyli nastąpią nowe nasadzenia i uwydatni się fakt, że zieleń w tym obszarze jest bardzo urozmaicona. Obok urokliwych drzew małych i młodych oraz starych i dużych, gdzie rosną krzewy jak i różnorodne trawy, znajdą swoje miejsce inne gatunki. I nie tak, by zubożyć florę i faunę tego zakątka, ale ją wzbogacić. By nie deptać tego co rośnie, być może powstanie alejka spacerowa, z której będzie można podziwiać zieleń, gdzie można będzie przystanąć i wsłuchać się w śpiew ptaków.
Tak sobie idę i robię zdjęcia słuchając przyrody. Nagle moim oczom pokazują się ślady wandalizmu ludzi. To papier wrzucony w zieleń jak i butelka plastykowa. Odwracam wzrok, bo mi wstyd, że lubimy śmiecić. Gdy odwróciłem wzrok zauważyłem starodrzew. Drzewa sięgają wysokości 30 metrów i to obok naszego Osiedla Młodych. Wydawało mi się, że takie okazy to tylko w lesie gdzieś tam, a tu takie piękne okazy dosłownie pod domem.
Już niedługo, ze względu na upływ czasu, moje spacery będę musiał ograniczyć do terenu przy swoim mieszkaniu. I już się cieszę, że nie będzie ten mój spacer nad morzem czy nad jeziorem, ale będzie także pełen uroku i piękna.
Kończy się mój spacer.
Budzi się we mnie coraz większa potrzeba działania na rzecz ochrony tego skrawka zieleni przy Alei Młodych.
Siadam do komputera i piszę, by potem te słowa zamienić na dźwięk i do dźwięku dołączyć moje zdjęcia.
A na koniec, dla podkreślenia prawdy o ptakach w naszej oazie zieleni, krótkie nagranie ptaków śpiewających w tym lasku.