W historii Siemianowic są daty, które nie oznaczają początku, lecz koniec całej epoki. Do takich dat należy rok 1998, kiedy ostatecznie zlikwidowano kopalnię „Siemianowice”. Lokalne kalendarium przypomina jednak ważny szczegół: uroczyste pożegnanie kopalni odbyło się już w 1994 roku, a więc kilka lat przed formalnym domknięciem całego procesu.
To bardzo istotne rozróżnienie. Symboliczne zakończenie działalności kopalni nie było tym samym co jej pełna likwidacja. W przypadku dużych zakładów górniczych zamknięcie oznaczało zwykle dłuższy proces: wygaszanie wydobycia, porządkowanie majątku, zabezpieczanie infrastruktury, rozwiązywanie problemów technicznych i stopniowe przekształcanie terenów pogórniczych. To właśnie dlatego między pożegnaniem kopalni a jej formalną likwidacją upłynęło jeszcze kilka lat.
W szerszym sensie likwidacja kopalni „Siemianowice” była częścią większej transformacji gospodarczej końca XX wieku, w której miasta przemysłowe Górnego Śląska traciły zakłady będące przez pokolenia podstawą lokalnej tożsamości. Siemianowice nie były tu wyjątkiem. Źródła ogólne o mieście wskazują, że właśnie pod koniec XX wieku, w wyniku przemian gospodarczych i restrukturyzacji, zaczął się proces odchodzenia od dawnego modelu ciężkiego przemysłu.
Ta data ma też znaczenie bardziej konkretne. Po likwidacji kopalni pozostała infrastruktura techniczna związana z odwadnianiem wyrobisk. Uchwała miejska z 2009 roku wskazuje, że po likwidacji KWK „Siemianowice” funkcjonowały dwie pompownie stacjonarnego odwadniania przy szybach „Siemianowice III” i „Richter I”. To pokazuje, że kopalnia nie znika po prostu z dnia na dzień. Jej obecność trwa jeszcze długo w ziemi, w technice i w kosztach utrzymania bezpieczeństwa terenu.
Warto też pamiętać, że dla mieszkańców taka likwidacja nie była wyłącznie zmianą gospodarczą. To był koniec konkretnego świata pracy i codzienności. Kopalnia oznaczała etaty, rytm zmian, sąsiedztwa budowane wokół zakładu, górnicze rodziny i poczucie, że miasto stoi na czymś trwałym. Gdy znika kopalnia, nie znika tylko zakład. Znika także część lokalnej tożsamości. To właśnie dlatego temat likwidacji kopalni „Siemianowice” ma w pamięci miasta ciężar dużo większy niż zwykły wpis administracyjny w kronice.
Dlatego 1998 rok warto zapamiętać jako formalny koniec kopalni „Siemianowice”, ale też jako symboliczny moment zamykania górniczej epoki miasta. To jedna z tych dat, które pokazują, że historia Siemianowic to nie tylko narodziny zakładów i rozwój przemysłu, ale również bolesne procesy jego wygaszania.
Najpierw kopalnia budowała miasto. Potem jej likwidacja stała się znakiem, że całe miasto wchodzi w nową epokę.
Pytanie do mieszkańców:
Czy chcielibyście osobny materiał o ostatnich latach kopalni „Siemianowice”, wspomnieniach pracowników i tym, co po zakładzie zostało do dziś?