Słuchajcie, czy sprzedaż mieszkania bezpośrednio to w ogóle realny plan? Wrzuciłam ogłoszenia do sieci i mam wrażenie, że wpadłam w jakąś pułapkę pośredników, bo dzwonią tylko oni i nikt więcej. Zaczynam wątpić, czy bez umowy z biurem znajdę jakiegokolwiek klienta, a z drugiej strony szkoda mi płacić ogromną kasę za coś, co teoretycznie mogę ogarnąć samodzielnie. Jak to wyglądało u Was i czy biura nieruchomości faktycznie mają jakieś magiczne sposoby na szybsze znalezienie kupca?
Ja sprzedawałam mieszkanie samodzielnie. Odzew był pól na pół (osoby prywatne i pośrednicy). Sprzedałam w niecałe 2 miesiące samodzielnie, w cenie wyższej niż ta, którą rekomendował pośrednik. Cenę w ogłoszeniu podwyższyłam i sprzedałam w tej założonej od samego początku (tzn.w procesie negocjacji z finalnym klientem obniżyłam o tyle, ile dodałam). Kluczem były odpowiednie zdjęcia, wystrój. Pomógł tzw.home staging ogarniety również na własną rękę. Jeśli masz czas na prezentacje, to własne starania i następnie pewny notariusz wg mnie w zupełności wystarczą. Pamiętaj, że pośrednicy nie odzywaliby się, gdyby mieszkanie nie było dla nich atrakcyjne https://express-nieruchomosci.pl/blog/ A porad dotyczących sprzedaży poszukaj tutaj 🙂