Budżet Obywatelski Siemianowice 2027 ma do dyspozycji 3,3 mln zł. Po pierwszej weryfikacji pozytywną ocenę otrzymało 13 projektów. Co najmniej sześć z nich obejmuje drogę, chodnik albo parking. Formalnie takie zadania mogą być realizowane z BO. Pozostaje jednak inne pytanie: czy mieszkańcy powinni wykorzystywać Budżet Obywatelski do finansowania podstawowej infrastruktury, czy raczej do projektów, które bez ich inicjatywy prawdopodobnie nigdy by nie powstały?

Zakończyła się pierwsza weryfikacja projektów zgłoszonych do Budżetu Obywatelskiego Siemianowic Śląskich na 2027 rok.

21 mieszkańców zgłosiło swoje propozycje.

13 projektów uzyskało pozytywną ocenę zespołu weryfikacyjnego.

8 zostało ocenionych negatywnie.

Ale lista nie jest jeszcze ostateczna.

Od 25 sierpnia do 25 września trwa procedura odwoławcza. Dopiero 28 września mamy poznać finalną listę projektów poddanych głosowaniu.

Samo głosowanie odbędzie się:

od 5 do 18 października 2026 roku.

I właśnie przeglądając listę pozytywnie ocenionych projektów, po raz kolejny zacząłem się zastanawiać:

do czego właściwie powinien służyć Budżet Obywatelski?

Budżet Obywatelski Siemianowice 2027 – 3,3 mln zł do podziału

W tegorocznej edycji mieszkańcy zdecydują o przeznaczeniu 3,3 mln zł.

Miasto zostało podzielone na sześć obszarów konsultacyjnych:

Przełajkę, Bańgów, Michałkowice, Bytków, Centrum I i Centrum II.

Na każdy obszar przypada po:

550 tys. zł.

Dla inwestycji jest to jednocześnie maksymalna wartość pojedynczego projektu w danym obszarze.

Dla projektów społecznych maksymalny koszt wynosi 50 tys. zł.

To niemałe pieniądze.

I dlatego warto rozmawiać nie tylko o tym:

„który projekt wygra?”

ale również:

„jakiego rodzaju projekty chcemy finansować w ten sposób?”

Sześć z trzynastu projektów dotyczy dróg, chodników lub parkingów

Na aktualnej liście pozytywnie zweryfikowanych projektów znalazły się m.in.:

  • wymiana nawierzchni drogi przy ul. Reymonta 2–56 wraz z budową nowych miejsc parkingowych,
  • remont chodnika przy ul. Skłodowskiej 7–49 wraz z remontem schodów,
  • miasteczko ruchu drogowego, modernizacja placu zabaw i parking,
  • poprawa sytuacji parkingowej na os. Tuwima i ul. Okrężnej,
  • budowa parkingu przy ul. Kapicy,
  • modernizacja i rozbudowa parkingów przy ul. Andersa.

Czyli co najmniej sześć z trzynastu pozytywnie ocenionych projektów zawiera element drogowy, chodnikowy albo parkingowy.

I ważne:

nie wszystkie są wyłącznie projektami parkingowymi.

Część łączy kilka różnych funkcji.

Nie chodzi więc o wrzucenie wszystkich tych projektów do jednego worka.

Chodzi o zauważenie wyraźnej tendencji.

I tutaj nie mam pretensji do autorów projektów

To chyba najważniejsze zastrzeżenie.

Jeżeli ktoś od kilku lat mieszka przy:

dziurawej drodze,

zniszczonym chodniku,

nieuporządkowanym parkingu,

albo miejscu, w którym chronicznie brakuje infrastruktury,

to całkowicie rozumiem, dlaczego wykorzystuje Budżet Obywatelski.

Mieszkaniec widzi dostępne narzędzie.

Wie, że zwykłymi zgłoszeniami przez kilka lat nie udało się doprowadzić do zmiany.

Więc przygotowuje projekt.

Zbiera podpisy.

Promuje go.

Przekonuje sąsiadów.

I próbuje wygrać.

To racjonalne zachowanie.

Problem – jeśli w ogóle istnieje – znajduje się poziom wyżej.

Czy BO powinno finansować remont chodnika?

Formalnie: może.

Siemianowicki regulamin wymaga, aby projekt dotyczył zadań własnych miasta.

A ustawa o samorządzie gminnym zalicza do zadań własnych m.in.:

gminne drogi, ulice, mosty, place i organizację ruchu drogowego.

Nie ma więc prawnej zasady:

„remontów chodników nie wolno zgłaszać do BO”.

W innych polskich miastach również wprost dopuszcza się remonty ulic i chodników jako projekty obywatelskie.

Dlatego pytanie:

„czy takie projekty są zgodne z zasadami?”

ma stosunkowo prostą odpowiedź.

Tak – jeżeli spełniają wszystkie wymagania regulaminowe.

Znacznie ciekawsze pytanie brzmi:

czy właśnie w taki sposób najlepiej wykorzystujemy ideę Budżetu Obywatelskiego?

Bo droga jest zadaniem własnym miasta również bez BO

Gmina odpowiada za zaspokajanie zbiorowych potrzeb mieszkańców.

Wśród ustawowych zadań znajdują się właśnie m.in. drogi, ulice i organizacja ruchu.

Jeżeli więc zniszczona nawierzchnia wymaga remontu, nie musi czekać na to, aż mieszkaniec napisze projekt BO i wygra głosowanie.

Miasto może – i powinno, jeśli uzna zadanie za odpowiednio pilne – zaplanować remont w swoim zwykłym procesie inwestycyjnym i remontowym.

I tutaj pojawia się mój problem.

Czy mieszkaniec powinien konkurować z mieszkańcem sąsiedniego osiedla o to:

czyj chodnik zostanie wyremontowany pierwszy?

Czy raczej stan techniczny chodników powinien być oceniany według:

bezpieczeństwa,

stopnia zużycia,

natężenia ruchu,

potrzeb osób z niepełnosprawnościami,

kosztów,

i kolejności wynikającej z miejskiej polityki remontowej?

To są dwa zupełnie różne modele ustalania priorytetów.

Konkurs popularności kontra techniczna hierarchia potrzeb

Wyobraźmy sobie dwa miejsca.

W pierwszym chodnik jest w bardzo złym stanie, ale mieszka tam stosunkowo niewiele osób.

W drugim stan jest nieco lepszy, ale osiedle posiada dużą liczbę mieszkańców, aktywnego autora projektu i bardzo dobrą kampanię.

Który projekt ma większą szansę wygrać Budżet Obywatelski?

Niekoniecznie ten, którego remont jest technicznie najbardziej pilny.

W BO decyduje bowiem głos mieszkańców.

I to jest jego istota.

Ustawa określa budżet obywatelski jako szczególną formę konsultacji, w której mieszkańcy w bezpośrednim głosowaniu decydują corocznie o części wydatków budżetu gminy.

Świetnie sprawdza się to przy pytaniu:

„Czy chcemy w tym miejscu wybiegu dla psów, parku kieszonkowego czy miejsca rekreacyjnego?”

Mam większe wątpliwości, kiedy pytanie brzmi:

„Która z kilku zniszczonych dróg zasługuje w tym roku na remont?”

Bo wtedy demokratyczny konkurs pomysłów zaczyna zastępować zwykłe planowanie infrastruktury.

BO nie jest dodatkowym budżetem miasta

Tutaj trzeba jednak uważać na język.

Budżet Obywatelski nie jest osobnym źródłem pieniędzy, które pojawia się obok miejskiego budżetu.

Oficjalna strona Siemianowic definiuje go wprost jako:

wydzieloną część budżetu miasta, o której przeznaczeniu decydują mieszkańcy.

Czyli remont wykonany z BO nadal jest finansowany z budżetu Siemianowic.

Różnica polega na tym, kto wskazuje priorytet.

W zwykłym budżecie robią to w procesie budżetowym władze miasta i Rada Miasta.

W BO część decyzji zostaje przekazana mieszkańcom.

Dlatego zamiast określenia:

„dodatkowy budżet remontowy”

bardziej precyzyjne byłoby:

„część Budżetu Obywatelskiego zaczyna pełnić funkcję obywatelskiej listy remontów”.

I właśnie nad tym warto dyskutować.

Budżet Obywatelski jako laboratorium pomysłów

Moja własna wizja BO wygląda inaczej.

Nie twierdzę, że wynika ona z ustawy.

To jest ocena tego, jak chciałbym wykorzystywać to narzędzie.

Widzę Budżet Obywatelski przede wszystkim jako przestrzeń dla projektów, których standardowa administracja sama mogłaby nigdy nie wymyślić albo nie uznać za priorytet.

Na aktualnej liście mamy dobre przykłady:

Psi Park w Parku Ludowym.

Żagle przeciwsłoneczne na placu zabaw.

Singletrack/bikepark w Lasku Bytkowskim.

Modernizację placu zabaw przy ul. Rzecznej.

Renowację zabytkowego krzyża w Michałkowicach.

Rzeźbę „Źródło dźwięku – Dwa Braty”.

Można dyskutować, czy każdy z tych pomysłów jest potrzebny.

I właśnie o to chodzi.

Mieszkaniec mówi:

„Mam pomysł na nasze otoczenie”.

Inni mieszkańcy odpowiadają głosami:

„chcemy tego” albo „wolimy coś innego”.

To dla mnie sedno partycypacji.

A może drogowe projekty mówią nam coś ważnego o mieście?

Jest jednak druga możliwość.

Być może duża liczba projektów dotyczących parkingów, chodników i dróg nie świadczy o problemie samego Budżetu Obywatelskiego.

Może jest symptomem innego problemu.

Jeżeli mieszkańcy regularnie wykorzystują BO do finansowania podstawowej infrastruktury, być może mówią administracji:

„Standardowy system nie rozwiązuje naszych lokalnych problemów wystarczająco szybko”.

I wtedy bardzo ciekawa byłaby analiza:

Ile drogowych projektów BO w ostatnich latach zgłoszono?

Ile wygrało?

Czy mieszkańcy wcześniej zgłaszali te same problemy do miasta?

Jak długo czekałyby na realizację bez Budżetu Obywatelskiego?

To dałoby dużo lepszą diagnozę niż krytykowanie autorów.

To zresztą nie jest nowy problem

Przegląd starszych edycji pokazuje, że projekty drogowe i parkingowe pojawiały się w siemianowickim BO już wcześniej.

W poprzednich latach finansowano lub poddawano pod głosowanie m.in. modernizacje jezdni, chodników i parkingów, remonty dróg czy miejsca postojowe.

Czyli lista na 2027 rok nie jest nagłym wyjątkiem.

Mamy do czynienia z szerszym modelem funkcjonowania lokalnego Budżetu Obywatelskiego.

Tym bardziej warto go uczciwie przedyskutować.

Co z projektami na gruntach spółdzielni lub wspólnot?

Tu również warto doprecyzować zasady.

Prosty poradnik miasta zachęca autora do sprawdzenia w Wydziale Geodezji, czy teren znajduje się w dyspozycji miasta.

Ale pełne zasady są szersze.

Projekt może być realizowany również na terenie:

spółdzielni mieszkaniowej, wspólnoty mieszkaniowej albo innego podmiotu, jeżeli właściciel lub podmiot posiadający odpowiedni tytuł prawny wyrazi wymaganą zgodę. Regulamin przewiduje w takich przypadkach również odpowiednie uregulowanie możliwości wykorzystania nieruchomości.

Czyli nie należy automatycznie zakładać:

„Projekt jest w BO, więc działka należy do miasta”.

Nie musi.

Dlatego przy projektach osiedlowych rzeczywiście chciałbym widzieć jasno:

czyja jest nieruchomość, na jakiej podstawie miasto może tam inwestować i kto później odpowiada za utrzymanie wykonanej infrastruktury.

Nie dlatego, że wykorzystanie terenu spółdzielni jest z definicji niewłaściwe.

Tylko dlatego, że mówimy o pieniądzach publicznych i takie informacje powinny być łatwe do sprawdzenia.

Jest też argument w obronie parkingów

Żeby dyskusja była uczciwa, trzeba przedstawić również drugą stronę.

Ktoś może powiedzieć:

„Skoro największym problemem mojego osiedla jest parkowanie, dlaczego nie mam prawa wykorzystać BO właśnie do jego rozwiązania?”

I ten argument jest mocny.

Budżet obywatelski nie został stworzony po to, aby redakcja, urząd czy eksperci narzucali mieszkańcom, co jest „wystarczająco obywatelskim” pomysłem.

Jeżeli zasady dopuszczają parking, mieszkańcy chcą parkingu i parking zdobywa najwięcej głosów, można powiedzieć:

to właśnie jest demokracja lokalna.

Nie zawsze mieszkańcy będą wybierali:

zieleń,

kulturę,

eksperymentalną infrastrukturę,

czy projekty społeczne.

Czasami najbardziej potrzebują miejsc postojowych.

I trzeba uszanować tę możliwość.

Pytanie brzmi więc nie „czy zakazać?”, ale „jaki model BO chcemy?”

Nie postulowałbym dziś prostego zakazu:

„drogi i parkingi wyrzucamy z Budżetu Obywatelskiego”.

To byłoby zbyt łatwe rozwiązanie.

Zadałbym raczej pytania:

Czy infrastruktura wymagająca zwykłego remontu powinna konkurować z nowymi pomysłami?

Czy warto stworzyć osobną miejską pulę na małe remonty dzielnicowe?

Czy część BO powinna zostać zarezerwowana dla projektów społecznych, zielonych lub innowacyjnych?

Czy projekty polegające wyłącznie na odtworzeniu zużytej infrastruktury powinny być wcześniej analizowane pod kątem zwykłego budżetu remontowego?

To mogłoby pozwolić zachować mieszkańcom realny wpływ, bez zmuszania ich do wykorzystywania BO jako ostatniej szansy na naprawę chodnika.

Co wiemy o głosowaniu w BO 2027?

Ostateczna lista projektów ma być znana 28 września.

Głosowanie potrwa:

5–18 października 2026 roku.

Każdy mieszkaniec Siemianowic może zagłosować tylko raz, ale może poprzeć więcej niż jeden projekt. Do rozdysponowania będzie 5 punktów.

Głosowanie będzie prowadzone elektronicznie.

Wyniki mają zostać ogłoszone do 30 października 2026 roku.

Najczęściej zadawane pytania

Co to jest Budżet Obywatelski?

Budżet Obywatelski jest szczególną formą konsultacji społecznych. Mieszkańcy w bezpośrednim głosowaniu decydują o przeznaczeniu części wydatków budżetu gminy.

Czy Budżet Obywatelski jest dodatkowym budżetem miasta?

Nie. Jest wydzieloną częścią budżetu miasta, o której przeznaczeniu decydują mieszkańcy.

Czy z Budżetu Obywatelskiego można remontować drogi i chodniki?

Tak, jeżeli projekt spełnia lokalne wymagania. Projekty BO w Siemianowicach muszą należeć do zadań własnych miasta, a drogi i ulice należą do ustawowych zadań własnych gminy.

Czy można zbudować parking z Budżetu Obywatelskiego?

Przepisy i zasady Siemianowic nie wprowadzają ogólnego zakazu projektów parkingowych. Kilka takich projektów uzyskało pozytywną weryfikację w edycji na 2027 rok.

Ile pieniędzy ma Budżet Obywatelski Siemianowic na 2027 rok?

Do dyspozycji jest 3,3 mln zł, podzielone na sześć obszarów po 550 tys. zł.

Kiedy głosowanie w Budżecie Obywatelskim Siemianowic 2027?

Głosowanie zaplanowano od 5 do 18 października 2026 roku. Ostateczna lista projektów ma zostać opublikowana 28 września.

Czy projekt BO musi powstać na miejskiej działce?

Nie zawsze. Regulamin dopuszcza realizację także na nieruchomościach spółdzielni, wspólnot i innych podmiotów, pod warunkiem spełnienia wymaganych warunków oraz uzyskania zgody podmiotu dysponującego terenem.

Głos od Admina

Nie mam problemu z mieszkańcem, który zgłasza parking.

Nie mam problemu z mieszkańcem, który chce wyremontować chodnik.

Jeżeli przez kilka lat nie udało mu się doprowadzić do rozwiązania problemu w inny sposób, trudno mieć pretensje, że wykorzystuje narzędzie, które miasto samo mu daje.

Mój problem zaczyna się gdzie indziej.

Czy Budżet Obywatelski powinien być mechanizmem, w którym osiedla konkurują popularnością o to, czyj chodnik, droga albo parking zostanie wyremontowany?

Czy może podstawową infrastrukturę powinniśmy planować poza procedurą BO według rzeczywistych potrzeb technicznych, a te 3,3 mln zł pozostawić przede wszystkim na pomysły, które pojawiają się dzięki mieszkańcom?

Nie mam tutaj jednej oczywistej odpowiedzi.

Bo jeżeli mieszkańcy w demokratycznym głosowaniu naprawdę wolą parking od parku czy projektu społecznego, również trzeba ten wybór respektować.

Ale jeżeli co roku duża część projektów dotyczy naprawiania podstawowej infrastruktury, warto zadać samorządowi jeszcze jedno pytanie:

dlaczego mieszkańcy czują, że muszą wykorzystywać Budżet Obywatelski, żeby takie inwestycje w ogóle miały szansę powstać?

I to może być znacznie ważniejsza dyskusja niż sam spór:

parking czy Psi Park?

A Wy?

Czy remonty dróg, chodników i budowa parkingów powinny normalnie konkurować w Budżecie Obywatelskim?

Czy może BO powinno być przede wszystkim przestrzenią na nowe pomysły mieszkańców, a podstawową infrastrukturę miasto powinno planować poza tym mechanizmem?


Źródła: oficjalny serwis Budżetu Obywatelskiego Siemianowic Śląskich, Urząd Miasta Siemianowice Śląskie oraz ustawa o samorządzie gminnym.


Autorzy: zespół redakcyjny ForumSiemiona.pl.
Tworzymy niezależne treści o sprawach lokalnych, opierając się na faktach, dokumentach i doświadczeniach mieszkańców. Interesuje nas przejrzystość procesów, odpowiedzialność instytucji publicznych i prywatnych oraz realna poprawa jakości życia w Siemianowicach Śląskich.

📌 Masz problem? Napisz do nas.
ForumSiemiona.pl to przestrzeń, w której mieszkańcy mogą zgłaszać problemy, nieprawidłowości i tematy wymagające nagłośnienia. Dotyczy to m.in. spraw związanych z:
– 🏢 spółdzielniami i wspólnotami mieszkaniowymi,
– 📄 zarządzaniem nieruchomościami i majątkiem wspólnym,
– ⚖️ uchylaniem się od obowiązków prawnych lub statutowych,
– 🚫 nadużyciami, brakiem transparentności i ignorowaniem głosu mieszkańców,
– 🏛️ działaniami instytucji mających realny wpływ na codzienne życie lokalnej społeczności.

📎 Jeśli posiadasz dokumenty, nagrania, korespondencję, protokoły, uchwały lub inne materiały potwierdzające nieprawidłowości – prześlij je do redakcji. Każde zgłoszenie traktujemy indywidualnie, z naciskiem na rzetelność, weryfikację i odpowiedzialność.

✉️ Kontakt do redakcji:
AdminForumSiemiona@proton.me

🧭 ForumSiemiona.pl nie jest miejscem hejtu ani anonimowych oskarżeń. To przestrzeń dialogu, analizy i porządkowania spraw lokalnych. Zachęcamy do udziału w dyskusjach oraz współtworzenia działów tematycznych naszego Forum– w tym dotyczących 🏘️ mieszkalnictwa, 🤝 NGO i 🏙️ spraw miejskich – aby głos mieszkańców miał realne znaczenie.

button

Konsultacje planu miejscowego Siemianowice trwają do 22 września 2026 r. Sprawdź obszar planu, termin spotkania i sposób złożenia uwagi!

Plan miejscowy w Siemianowicach obejmujący obszar w rejonie ulic Michałkowickiej, Bohaterów Westerplatte, Niepodległości, Walerego Wróblewskiego, Królowej Jadwigi i Władysława Jagiełły oraz terenów kolejowych PKP trafił do konsultacji społecznych. Mieszkańcy mają czas do 22 września 2026 roku na zgłaszanie uwag. 14 września odbędzie się również otwarte spotkanie w Urzędzie Miasta.

To jeden z tych momentów, kiedy zdanie:

„mieszkańcy powinni mieć wpływ na swoje otoczenie”

można zamienić w konkretne działanie.

24 sierpnia 2026 roku rozpoczęły się konsultacje społeczne projektu miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego dla sporego obszaru Siemianowic Śląskich położonego m.in. w sąsiedztwie granicy z Chorzowem i terenów kolejowych.

Konsultacje potrwają do:

22 września 2026 roku.

I właśnie teraz jest moment na sprawdzenie projektu.

Nie dopiero wtedy, gdy plan będzie już uchwalony.

Plan miejscowy w Siemianowicach – jaki obszar obejmuje?

Pełna nazwa dokumentu brzmi:

„Miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego obszaru położonego w rejonie ulic Michałkowickiej, Bohaterów Westerplatte, Niepodległości, Walerego Wróblewskiego, Królowej Jadwigi i Władysława Jagiełły na granicy miasta Chorzów oraz terenów kolejowych PKP w Siemianowicach Śląskich”.

To długa nazwa, ale wskazuje najważniejsze punkty pozwalające zlokalizować teren.

Plan dotyczy więc obszaru w rejonie:

  • ul. Michałkowickiej,
  • ul. Bohaterów Westerplatte,
  • ul. Niepodległości,
  • ul. Walerego Wróblewskiego,
  • ul. Królowej Jadwigi,
  • ul. Władysława Jagiełły,
  • granicy Siemianowic z Chorzowem,
  • terenów kolejowych PKP.

Jeżeli mieszkasz, prowadzisz działalność, posiadasz nieruchomość albo po prostu regularnie korzystasz z tego obszaru, warto sprawdzić mapę i część tekstową projektu.

Dlaczego plan miejscowy jest ważny?

Miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego to nie jest dokument, który istnieje wyłącznie dla urbanistów.

Plan określa m.in.:

  • przeznaczenie poszczególnych terenów,
  • zasady ich zagospodarowania,
  • parametry i ograniczenia dotyczące zabudowy,
  • zasady ochrony środowiska,
  • zasady ochrony ładu przestrzennego,
  • przebieg i funkcjonowanie części infrastruktury.

Jego ustalenia wpływają później na sposób zagospodarowania nieruchomości znajdujących się na danym obszarze.

Dlatego mapa z kolorowymi polami nie jest tylko technicznym załącznikiem.

Może odpowiadać na bardzo praktyczne pytania:

co w przyszłości będzie można wybudować obok mojego domu?

które tereny pozostaną zielone?

gdzie przewidziano zabudowę mieszkaniową, usługową lub inną?

jakie ograniczenia będą obowiązywać inwestorów?

To projekt, a nie uchwalony plan

To podstawowe rozróżnienie.

Rozpoczęcie konsultacji społecznych nie oznacza, że przedstawiona wersja planu już obowiązuje.

Jesteśmy na etapie projektu.

Przepisy przewidują, że po konsultacjach sporządzany jest raport zawierający m.in. zgłoszone uwagi wraz z propozycją ich rozpatrzenia i uzasadnieniem. Następnie projekt przechodzi dalszą procedurę, a ostatecznie plan miejscowy uchwala rada gminy.

Czyli:

decyzja nie została jeszcze zakończona.

I właśnie dlatego obecny etap jest dla mieszkańca znacznie ważniejszy niż komentowanie gotowego planu kilka miesięcy później.

konsultacje planu miejscowego Siemianowice potrwają do 22 września

Miasto przewidziało trzy formy konsultacji:

  1. zbieranie uwag,
  2. spotkanie otwarte,
  3. ankietę.

Konsultacje rozpoczęły się 24 sierpnia i zakończą 22 września 2026 roku.

Takie rozwiązanie odpowiada obecnym przepisom dotyczącym konsultacji aktów planowania przestrzennego, które wymagają łączenia zbierania uwag z innymi formami dialogu z mieszkańcami.

Gdzie można zobaczyć projekt planu?

Dokumenty można obejrzeć osobiście w:

Urzędzie Miasta Siemianowice Śląskie
ul. Michałkowicka 105
Wydział Rozwoju Miasta
pokój 112, I piętro.

Miasto wskazuje następujące godziny:

poniedziałek: 7:00–17:00
wtorek–czwartek: 8:00–16:00
piątek: 8:00–14:00.

Projekt jest dostępny również elektronicznie.

Zobacz projekt planu w miejskim e-Urzędzie

Warto sprawdzić nie tylko samą mapę, ale również tekst projektu oraz prognozę oddziaływania na środowisko.

14 września odbędzie się spotkanie otwarte

Dla osób, które nie potrafią samodzielnie czytać dokumentów planistycznych, szczególnie ważna może być druga forma konsultacji.

14 września 2026 roku o godz. 16:30 odbędzie się spotkanie otwarte.

Miejsce:

Urząd Miasta Siemianowice Śląskie
ul. Michałkowicka 105
sala konferencyjna na parterze.

Spotkanie zostanie poprzedzone prezentacją projektu planu.

Przepisy przewidują przy takich spotkaniach możliwość wypowiadania się, zadawania pytań i zgłaszania uwag.

Jeżeli więc patrzysz na mapę i nie rozumiesz konkretnego oznaczenia albo chcesz wiedzieć:

„co dokładnie może tutaj powstać?”

to właśnie spotkanie 14 września jest dobrym miejscem, żeby o to zapytać.

Jak złożyć uwagę do planu?

To najważniejsza praktyczna część.

Uwagi do projektu należy złożyć najpóźniej 22 września 2026 roku do Prezydenta Miasta Siemianowice Śląskie.

Można zrobić to papierowo:

Prezydent Miasta Siemianowice Śląskie
ul. Jana Pawła II 10
41-100 Siemianowice Śląskie

albo elektronicznie:

planowanie@um.siemianowice.pl

lub przez e-Doręczenia:

AE.

Ważne: uwaga musi być złożona na właściwym formularzu

Nie wystarczy wysłać wiadomości:

„Nie podoba mi się ten plan”.

Formalną uwagę do projektu aktu planowania przestrzennego składa się na „Formularzu pisma dotyczącego aktu planowania przestrzennego”, którego wzór określono w rozporządzeniu Ministra Rozwoju i Technologii.

Ministerstwo udostępnia również instrukcję oraz przykładowo wypełniony formularz dotyczący uwagi do projektu MPZP.

Pobierz formularz i zobacz instrukcję Ministerstwa Rozwoju i Technologii

Co trzeba podać w formularzu?

Osoba składająca uwagę podaje m.in.:

  • imię i nazwisko albo nazwę podmiotu,
  • adres zamieszkania albo siedziby,
  • adres e-mail, jeżeli go posiada,
  • informację, czy jest właścicielem lub użytkownikiem wieczystym nieruchomości objętej uwagą.

Można również podać dodatkowe dane kontaktowe, np. numer telefonu.

Czy trzeba być właścicielem działki, żeby złożyć uwagę?

Nie wynika taki warunek.

Formularz wymaga wskazania, czy osoba składająca uwagę jest właścicielem lub użytkownikiem wieczystym nieruchomości.

Gdyby prawo do złożenia uwagi było ograniczone wyłącznie do właścicieli, takie rozróżnienie nie byłoby potrzebne. Przepisy konsultacyjne są skonstruowane jako forma udziału interesariuszy w procesie planowania przestrzennego.

To ważne.

Plan miejscowy może wpływać również na osoby, które:

  • wynajmują mieszkanie,
  • mieszkają w sąsiedztwie obszaru,
  • prowadzą tam działalność,
  • korzystają z dróg, zieleni czy usług,
  • są zainteresowane przyszłością konkretnej części miasta.

Jak napisać dobrą uwagę?

Najważniejszy jest konkret.

Słaba uwaga:

„Nie chcę zabudowy”.

Znacznie lepsza:

„Wnoszę o zachowanie wskazanego terenu jako zieleni urządzonej i zmianę oznaczenia działki/obszaru […] z […] na […], ponieważ teren pełni funkcję […], a proponowane przeznaczenie może powodować […].”

Albo:

„Wnoszę o zmianę dopuszczalnej wysokości zabudowy w obszarze […] z […] do […], ze względu na sąsiedztwo istniejącej zabudowy mieszkaniowej.”

W uwadze warto wskazać:

1. konkretne miejsce,

2. zapis projektu, który chcemy zmienić,

3. zmianę, której oczekujemy,

4. krótkie uzasadnienie.

Nie trzeba pisać językiem urbanisty.

Trzeba jednak jasno wyjaśnić, czego oczekujemy od projektu.

Ankieta również trwa do 22 września

Miasto uruchomiło również ankietę internetową, która będzie dostępna przez cały okres konsultacji.

Weź udział w ankiecie dotyczącej projektu planu

Ankieta jest pełnoprawną formą konsultacji społecznych przewidzianą w przepisach.

Ale zrobiłbym tutaj praktyczne rozróżnienie.

Jeżeli zależy Ci na konkretnej zmianie konkretnego zapisu projektu, nie ograniczałbym się wyłącznie do ankiety.

Najbezpieczniej równolegle złożyć formalną uwagę na wymaganym formularzu.

To właśnie uwagi są później ujmowane w raporcie z konsultacji wraz z propozycją ich rozpatrzenia i uzasadnieniem.

Czy miasto musi zaakceptować uwagę mieszkańca?

Nie.

Konsultacje nie oznaczają, że każda zgłoszona propozycja automatycznie trafi do planu.

Przed przedstawieniem projektu Radzie Miasta powstaje raport z przebiegu konsultacji. Powinien zawierać m.in. wykaz zgłoszonych uwag wraz z propozycją ich rozpatrzenia i uzasadnieniem.

Możliwy jest więc zarówno scenariusz:

uwaga zostanie uwzględniona

jak i:

uwaga nie zostanie uwzględniona.

Najważniejsza różnica jest taka, że formalnie złożony postulat wchodzi do procedury i musi zostać ujęty w dokumentacji konsultacji.

A co z wpływem planu na środowisko?

Razem z projektem planu konsultowana jest również prognoza oddziaływania na środowisko.

Projekt podlega strategicznej ocenie oddziaływania na środowisko, a mieszkańcy mogą uczestniczyć również w tej części procedury.

Do 22 września można składać uwagi i wnioski dotyczące kwestii środowiskowych.

Miasto wskazuje możliwość składania ich:

  • pisemnie,
  • ustnie do protokołu,
  • elektronicznie.

W przypadku elektronicznych uwag środowiskowych urząd podaje ten sam adres:

planowanie@um.siemianowice.pl

oraz adres e-Doręczeń.

Jeżeli więc ktoś chce poruszyć np. wpływ proponowanych rozwiązań na:

  • zieleń,
  • hałas,
  • jakość powietrza,
  • wody,
  • przyrodę,
  • oddziaływanie nowej zabudowy na otoczenie,

warto zajrzeć również do prognozy środowiskowej.

Co wydarzy się po 22 września?

Zakończenie konsultacji nie oznacza automatycznego wejścia planu w życie.

Po ich przeprowadzeniu organ analizuje zgłoszone stanowiska i może wprowadzić do projektu zmiany wynikające z konsultacji.

Powstaje również raport podsumowujący konsultacje, obejmujący m.in. uwagi oraz sposób proponowanego ich rozpatrzenia.

Dopiero po przejściu wymaganych etapów projekt może zostać przedstawiony Radzie Miasta.

To Rada Miasta uchwala miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego.

Dlatego 22 września nie jest datą uchwalenia planu.

To termin zakończenia obecnego etapu udziału mieszkańców.

Najważniejsze daty – zapisz

24 sierpnia 2026 r.
początek konsultacji

14 września 2026 r., godz. 16:30
spotkanie otwarte
Urząd Miasta, ul. Michałkowicka 105

22 września 2026 r.
ostatni dzień na złożenie uwag i udział w ankiecie.

Najczęściej zadawane pytania

Co to jest miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego?

MPZP jest aktem określającym zasady zagospodarowania danego obszaru. Wskazuje m.in. przeznaczenie terenów, zasady zabudowy, ochrony środowiska i ładu przestrzennego. Po wejściu w życie jego ustalenia wpływają na sposób zagospodarowania nieruchomości objętych planem.

Kto może złożyć uwagę do planu miejscowego?

Przepisy konsultacyjne nie ograniczają składania uwag wyłącznie do właścicieli nieruchomości. Formularz wymaga natomiast podania danych osoby składającej uwagę oraz wskazania, czy jest ona właścicielem lub użytkownikiem wieczystym nieruchomości objętej uwagą.

Jak złożyć uwagę do MPZP?

Uwaga musi zostać złożona na formularzu dotyczącym aktu planowania przestrzennego. Może być przekazana w postaci papierowej albo elektronicznej, w tym pocztą elektroniczną.

Do kiedy można składać uwagi w Siemianowicach?

W przypadku konsultowanego obecnie planu dla rejonu ulic Michałkowickiej, Bohaterów Westerplatte, Niepodległości i sąsiednich terenów termin upływa 22 września 2026 roku.

Czy udział w ankiecie zastępuje złożenie uwagi?

Ankieta i zbieranie uwag są dwiema odrębnymi formami konsultacji społecznych. Jeżeli mieszkaniec chce formalnie wskazać konkretną zmianę w projekcie, warto złożyć ją jako uwagę na wymaganym formularzu.

Czy miasto musi uwzględnić wszystkie uwagi?

Nie. Po konsultacjach sporządzany jest raport zawierający zgłoszone uwagi wraz z propozycją ich rozpatrzenia i uzasadnieniem. Sam udział w konsultacjach nie gwarantuje przyjęcia postulatu.

Kto ostatecznie uchwala plan miejscowy?

Miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego uchwala Rada Miasta. Konsultowany dokument jest obecnie projektem, a nie obowiązującym planem.

Głos od Admina

To jest dokładnie ten etap miejskiej procedury, który uważam za najważniejszy.

Nie wtedy, kiedy po kilku miesiącach widzimy:

„Rada Miasta uchwaliła plan”.

Tylko teraz.

Kiedy dokument nadal jest projektem.

Kiedy można przeczytać jego zapisy.

Przyjść na spotkanie.

Zapytać urbanistę.

Złożyć uwagę.

I zaproponować zmianę.

Dlatego jeżeli mieszkacie w tym rejonie albo znacie ten obszar, nie zatrzymujcie się wyłącznie na mapce opublikowanej przez miasto.

Otwórzcie projekt i sprawdźcie, co dokładnie przewidziano dla interesujących Was terenów.

Jeżeli znajdziecie zapis, który budzi Wasze wątpliwości, podeślijcie na ForumSiemiona:

lokalizację + fragment projektu + konkretną wątpliwość.

Możemy rozebrać najważniejsze zapisy na prosty język i sprawdzić, co rzeczywiście oznaczają dla mieszkańców.

Ale najważniejsza data już teraz trafia na radar:

22 września 2026 roku – koniec konsultacji.

Po tym terminie komentowanie projektu w mediach społecznościowych będzie miało zdecydowanie mniejsze znaczenie niż formalna uwaga złożona w czasie, kiedy prawo rzeczywiście daje mieszkańcom możliwość uczestnictwa.


Źródła: Urząd Miasta Siemianowice Śląskie – ogłoszenie o konsultacjach z 24 sierpnia 2026 r.; ustawa o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym; Ministerstwo Rozwoju i Technologii – formularz pisma dotyczącego aktu planowania przestrzennego.


Autorzy: zespół redakcyjny ForumSiemiona.pl.
Tworzymy niezależne treści o sprawach lokalnych, opierając się na faktach, dokumentach i doświadczeniach mieszkańców. Interesuje nas przejrzystość procesów, odpowiedzialność instytucji publicznych i prywatnych oraz realna poprawa jakości życia w Siemianowicach Śląskich.

📌 Masz problem? Napisz do nas.
ForumSiemiona.pl to przestrzeń, w której mieszkańcy mogą zgłaszać problemy, nieprawidłowości i tematy wymagające nagłośnienia. Dotyczy to m.in. spraw związanych z:
– 🏢 spółdzielniami i wspólnotami mieszkaniowymi,
– 📄 zarządzaniem nieruchomościami i majątkiem wspólnym,
– ⚖️ uchylaniem się od obowiązków prawnych lub statutowych,
– 🚫 nadużyciami, brakiem transparentności i ignorowaniem głosu mieszkańców,
– 🏛️ działaniami instytucji mających realny wpływ na codzienne życie lokalnej społeczności.

📎 Jeśli posiadasz dokumenty, nagrania, korespondencję, protokoły, uchwały lub inne materiały potwierdzające nieprawidłowości – prześlij je do redakcji. Każde zgłoszenie traktujemy indywidualnie, z naciskiem na rzetelność, weryfikację i odpowiedzialność.

✉️ Kontakt do redakcji:
AdminForumSiemiona@proton.me

🧭 ForumSiemiona.pl nie jest miejscem hejtu ani anonimowych oskarżeń. To przestrzeń dialogu, analizy i porządkowania spraw lokalnych. Zachęcamy do udziału w dyskusjach oraz współtworzenia działów tematycznych naszego Forum– w tym dotyczących 🏘️ mieszkalnictwa, 🤝 NGO i 🏙️ spraw miejskich – aby głos mieszkańców miał realne znaczenie.

button

Wniosek o słupki blokujące może być rozwiązaniem w miejscu, gdzie samochody regularnie wjeżdżają na chodnik, teren zielony albo inną przestrzeń, która nie powinna być wykorzystywana do parkowania. Najpierw trzeba jednak ustalić, kto zarządza terenem, dobrze udokumentować problem i wyjaśnić, dlaczego fizyczne zabezpieczenie jest potrzebne.

Mandat może ukarać jednego kierowcę.

Patrol może interweniować wobec kilku samochodów.

Ale jeżeli każdego dnia w tym samym miejscu pojawiają się kolejne pojazdy, problem może powtarzać się bez końca.

W takich sytuacjach jednym z możliwych rozwiązań jest fizyczne ograniczenie możliwości wjazdu, np. poprzez słupki blokujące.

Poradnik Uprzejmie Donoszę traktuje wniosek o nowe słupki jako rozwiązanie stosowane przede wszystkim wtedy, gdy inne metody reagowania na regularne nieprawidłowe parkowanie nie przynoszą efektów.

Wniosek o słupki blokujące – najpierw sprawdź, czyj to teren

To pierwszy i najważniejszy krok.

Chodnik, droga osiedlowa, skwer czy teren przy bloku nie zawsze należą do miasta.

Za miejsce może odpowiadać m.in.:

  • miasto,
  • spółdzielnia mieszkaniowa,
  • wspólnota mieszkaniowa,
  • właściciel prywatnego terenu,
  • inny zarządca nieruchomości.

Od tego zależy, do kogo należy skierować wniosek.

Jeżeli mówimy o drodze publicznej, odpowiedzialność za jej utrzymanie i infrastrukturę ponosi właściwy zarządca drogi. GDDKiA wskazuje wprost, że dotyczy to również chodników oraz urządzeń bezpieczeństwa ruchu drogowego, w tym słupków, separatorów i zapór.

W miastach na prawach powiatu zarządcą dróg publicznych znajdujących się w granicach miasta — z wyjątkiem autostrad i dróg ekspresowych — jest prezydent miasta.

A co, jeśli teren należy do wspólnoty albo spółdzielni?

Wtedy wniosku nie trzeba kierować do miasta.

Jeżeli miejsce znajduje się na terenie wspólnoty mieszkaniowej, spółdzielni albo innego prywatnego zarządcy, to właśnie tam należy rozpocząć interwencję.

Poradnik Uprzejmie Donoszę zwraca uwagę, że w przypadku wspólnoty można skierować wiadomość bezpośrednio do jej zarządu lub podmiotu zarządzającego nieruchomością.

Dlatego przed przygotowaniem pisma warto odpowiedzieć sobie na jedno pytanie:

kto rzeczywiście może zdecydować o zmianie w tym konkretnym miejscu?

Kiedy warto wnioskować o nowe słupki?

Nie każde źle zaparkowane auto jest argumentem za montowaniem kolejnych barier.

Wniosek ma największy sens wtedy, gdy problem:

  • występuje regularnie,
  • dotyczy wielu różnych kierowców,
  • powtarza się mimo wcześniejszych interwencji,
  • powoduje blokowanie przestrzeni dla pieszych,
  • prowadzi do rozjeżdżania zieleni,
  • stwarza problem z widocznością lub bezpieczeństwem,
  • wynika z łatwego fizycznego dostępu samochodów do miejsca, które nie powinno być wykorzystywane w ten sposób.

Uprzejmie Donoszę określa nowe słupki jako rozwiązanie stosowane wtedy, gdy inne środki zawiodły, zwłaszcza przy dużej rotacji kierowców.

Podobne podejście opisuje warszawski Zarząd Dróg Miejskich: słupki są wykorzystywane m.in. tam, gdzie samo oznakowanie nie powstrzymuje kierowców przed regularnym wjazdem i parkowaniem w niedozwolonych miejscach.

Co powinien zawierać dobry wniosek o słupki?

Samo:

„Postawcie tutaj słupki”

daje urzędnikowi bardzo niewiele informacji.

Znacznie lepiej opisać konkretny problem, który zabezpieczenie miałoby rozwiązać.

Do wniosku warto dołączyć:

  • dokładną lokalizację,
  • zdjęcia pokazujące problem,
  • opis sposobu, w jaki kierowcy wykorzystują miejsce,
  • informację, jak często dochodzi do takich sytuacji,
  • dni lub godziny, w których problem jest największy,
  • opis skutków dla pieszych, zieleni albo bezpieczeństwa,
  • orientacyjne wskazanie miejsca, które wymaga zabezpieczenia.

Jeżeli problem występuje regularnie, szczególnie przekonująca może być dokumentacja wykonana w różnych dniach, pokazująca, że nie chodzi o pojedynczy incydent.

Pokaż problem, a nie tylko samochody

Zdjęcia są ważne, ale dobrze, żeby dokumentowały coś więcej niż pojedynczy pojazd.

Jeżeli argumentem za słupkami jest np. blokowanie chodnika, pokażmy:

  • szerokość pozostawionego przejścia,
  • sposób wjazdu samochodów,
  • uszkodzoną zieleń,
  • powtarzalność problemu,
  • lokalizację względem przejścia dla pieszych, skrzyżowania lub wejścia do budynku.

Dzięki temu wniosek odpowiada na pytanie:

„jaki problem ma rozwiązać ta inwestycja?”

a nie tylko:

„gdzie chcemy słupek?”

Nie proponujmy likwidowania legalnych miejsc parkingowych bez potrzeby

Jeżeli celem jest zabezpieczenie chodnika albo zieleni przed nielegalnym wjazdem, warto to wyraźnie napisać.

Na przykład:

„Wniosek nie dotyczy ograniczenia istniejących legalnych miejsc parkingowych, lecz zabezpieczenia części chodnika, na którą regularnie wjeżdżają pojazdy”.

Takie sformułowanie precyzuje cel interwencji.

Ostatecznie to zarządca oceni, czy najlepszym rozwiązaniem rzeczywiście są słupki, czy problem można rozwiązać inaczej.

Czy urząd musi postawić słupki po otrzymaniu wniosku?

Nie.

Złożenie wniosku nie daje automatycznego prawa do montażu słupków w wybranym przez mieszkańca miejscu.

Zarządca musi ocenić sytuację, możliwość techniczną zastosowania zabezpieczenia oraz jego wpływ na funkcjonowanie przestrzeni.

Dlatego lepiej pisać:

„Proszę o przeanalizowanie możliwości montażu słupków”

niż:

„Żądam ustawienia słupków w tym miejscu”.

Mieszkaniec zgłasza problem i proponuje rozwiązanie.

Decyzja dotycząca infrastruktury należy do podmiotu odpowiedzialnego za teren.

Gotowy wzór wniosku o słupki

Można wykorzystać następujący wzór:

Dzień dobry,

zwracam się z prośbą o przeanalizowanie możliwości montażu słupków blokujących przy ul. [nazwa ulicy], na wysokości [numer budynku / dokładna lokalizacja].

W tym miejscu regularnie dochodzi do wjazdu i parkowania pojazdów na [chodniku / terenie zielonym / innej przestrzeni].

Problem występuje szczególnie [dni / godziny / częstotliwość] i powoduje [np. ograniczenie przejścia dla pieszych, rozjeżdżanie zieleni, ograniczenie widoczności].

W załączeniu przesyłam dokumentację fotograficzną pokazującą sposób wykorzystywania tego miejsca przez kierowców.

Proszę o przeanalizowanie możliwości zastosowania fizycznego zabezpieczenia uniemożliwiającego wjazd pojazdów na wskazany teren.

Z poważaniem
[imię i nazwisko]

Wniosek można oczywiście rozszerzyć o dodatkowe informacje dotyczące konkretnego miejsca.

Gdzie wysłać wniosek o słupki w Siemianowicach?

Jeżeli ustalimy, że sprawa dotyczy terenu miejskiego lub miejskiej infrastruktury drogowej, wniosek można skierować do Urzędu Miasta Siemianowice Śląskie.

Dane kontaktowe urzędu:

Urząd Miasta Siemianowice Śląskie
ul. Jana Pawła II 10
41-100 Siemianowice Śląskie

e-mail: ratusz@um.siemianowice.pl

tel.: 32 760 52 00.

Nie trzeba w pierwszym kroku znać nazwy konkretnego wydziału. Uprzejmie Donoszę rekomenduje w przypadku terenu miejskiego skierowanie wniosku do urzędu lub prezydenta miasta.

Wniosek przez internet – najlepiej e-Doręczeniami

Jeżeli chcemy wysłać formalne pismo elektroniczne, w 2026 roku warto zwrócić uwagę na zmianę zasad.

Od 1 stycznia 2026 roku e-Doręczenia są podstawowym kanałem elektronicznej komunikacji pomiędzy obywatelami i firmami a administracją publiczną, chyba że szczególny przepis dopuszcza inną drogę.

Aktualny adres do e-Doręczeń Gminy Siemianowice Śląskie to:

AE:PL-57671-21916-VWRRJ-30

Urząd nadal publikuje również skrytki ePUAP:

/UMSIEM/skrytka
oraz
/UMSIEM/SkrytkaESP.

Trzeba jednak pamiętać, że po zakończeniu okresu przejściowego ePUAP nie jest już ogólną, domyślną drogą skutecznego składania każdego pisma do administracji. Dlatego w przypadku formalnego wniosku elektronicznego najbezpieczniejszym wyborem są obecnie e-Doręczenia.

A zwykły e-mail?

Urząd publikuje adres:

ratusz@um.siemianowice.pl.

Do zwykłego zgłoszenia problemu lub przekazania informacji może być on praktyczną drogą kontaktu.

Jeżeli jednak zależy nam na złożeniu formalnego pisma elektronicznego z potwierdzeniem nadania i skutkami właściwymi dla korespondencji urzędowej, lepiej skorzystać z e-Doręczeń.

Słupki nie powinny być odpowiedzią na każdy problem

Nie chodzi o to, żeby każdy chodnik w mieście otoczyć metalowymi barierami.

Słupki również zajmują przestrzeń i muszą być stosowane rozsądnie.

Jeżeli problem można skutecznie rozwiązać poprzez:

  • egzekwowanie istniejących przepisów,
  • zmianę organizacji ruchu,
  • poprawę oznakowania,
  • przebudowę przestrzeni,
  • inne rozwiązanie mniej ingerujące w ciąg pieszy,

warto rozważyć także te możliwości.

Są jednak miejsca, gdzie rotacja kierowców jest tak duża, że samo reagowanie na kolejne auta nie usuwa źródła problemu.

Dzisiaj odjedzie jeden kierowca.

Jutro pojawi się następny.

I właśnie w takich miejscach fizyczne zabezpieczenie może okazać się skuteczniejsze niż ciągłe reagowanie na kolejne przypadki.

Czym różni się nowy słupek od odtworzenia uszkodzonego?

To ważne, ponieważ są to dwie różne sytuacje.

Jeżeli słupek wcześniej istniał, ale został wyrwany lub uszkodzony, warto zgłosić uszkodzenie i zawnioskować o odtworzenie istniejącej infrastruktury.

Jeżeli natomiast słupka nigdy w tym miejscu nie było, składamy wniosek o stworzenie nowego zabezpieczenia.

Poradnik Uprzejmie Donoszę wyraźnie rozdziela te dwa przypadki i wskazuje, że przywrócenie uszkodzonego zabezpieczenia jest zazwyczaj prostsze niż uzyskanie zgody na montaż zupełnie nowych słupków.

Najczęściej zadawane pytania

Jak złożyć wniosek o postawienie słupków?

Najpierw należy ustalić zarządcę terenu, następnie opisać problem i wskazać dokładną lokalizację. Warto dołączyć fotografie dokumentujące regularny wjazd lub parkowanie pojazdów oraz opisać skutki takiej sytuacji. Wniosek kieruje się do podmiotu odpowiedzialnego za teren.

Do kogo złożyć wniosek o słupki drogowe?

Na drodze publicznej właściwym adresatem jest zarządca drogi. Za utrzymanie infrastruktury drogowej, w tym urządzeń takich jak słupki, odpowiada właśnie zarządca.

Kto decyduje o postawieniu słupków?

Decyzję dotyczącą infrastruktury podejmuje podmiot odpowiedzialny za dany teren lub drogę. Mieszkaniec może zgłosić problem i zawnioskować o określone rozwiązanie, ale samo złożenie wniosku nie oznacza automatycznej zgody na montaż.

Czy można zawnioskować o słupki przy chodniku?

Tak. Jeżeli samochody regularnie wjeżdżają w miejsce, które powinno pozostać dostępne dla pieszych, można zwrócić się do zarządcy o przeanalizowanie możliwości fizycznego zabezpieczenia. Zarządcy dróg odpowiadają również za chodniki i urządzenia bezpieczeństwa ruchu.

Czy wspólnota mieszkaniowa może postawić słupki?

Jeżeli problem dotyczy terenu należącego do wspólnoty, wniosek należy kierować do niej lub do zarządcy nieruchomości. Konkretna możliwość montażu będzie zależała od statusu terenu, sposobu zarządzania nieruchomością i planowanego rozwiązania. Uprzejmie Donoszę wskazuje kontakt ze wspólnotą jako właściwą ścieżkę w przypadku jej terenu.

Czy urząd musi postawić słupki na wniosek mieszkańca?

Nie. Mieszkaniec może zawnioskować o przeanalizowanie rozwiązania, ale zarządca sam ocenia zasadność i możliwość jego zastosowania.

Czy wniosek o słupki można wysłać elektronicznie?

Tak. W przypadku Urzędu Miasta Siemianowice Śląskie aktualny adres do e-Doręczeń to AE:PL-57671-21916-VWRRJ-30. Od 1 stycznia 2026 r. e-Doręczenia są podstawowym kanałem formalnej komunikacji elektronicznej z administracją publiczną.

Gdzie w Siemianowicach takie zabezpieczenie jest potrzebne?

To ósmy materiał z serii ForumSiemiona dotyczącej reagowania na problemy z nieprawidłowym parkowaniem.

Tym razem zamiast pytać:

„jak zgłosić kolejny samochód?”

pytamy:

„czy można usunąć przyczynę powtarzającego się problemu?”

Znacie w Siemianowicach miejsca, w których samochody regularnie wjeżdżają na chodnik albo zieleń, a same interwencje nie przynoszą trwałego efektu?

Podeślijcie konkretną ulicę, lokalizację i — jeśli macie — zdjęcia problemu.

Jeżeli zbierze się kilka takich miejsc, można później sprawdzić, kto zarządza poszczególnymi terenami i gdzie rzeczywiście istnieje możliwość złożenia wniosku o zmianę.


Źródła: poradnik Uprzejmie Donoszę dotyczący nieprawidłowego parkowania; Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad; Urząd Miasta Siemianowice Śląskie; Ministerstwo Cyfryzacji.

Siemianowice w GZM już dziś są częścią organizmu obejmującego 41 miast i gmin oraz niemal 2,1 mln mieszkańców. Od 31 lipca 2026 roku Metropolia ma znacznie szersze możliwości wspólnego działania, a równolegle powraca dyskusja o tym, czy w przyszłości integracja może pójść jeszcze dalej — nawet w kierunku jednego dużego miasta. Na dziś takiej decyzji jednak nie ma.

Brzmi jak political fiction?

Już nie do końca.

Dyskusja o stworzeniu jednego dużego organizmu miejskiego na Górnym Śląsku i w Zagłębiu pojawia się od kilku lat. W czerwcu 2025 roku GZM zorganizowała nawet debatę poświęconą pytaniu, czy w Polsce powinno powstać nowe „megamiasto”.

W lutym 2026 roku temat podjął również marszałek województwa śląskiego Wojciech Saługa, który w rozmowie z „Rzeczpospolitą” mówił o zacieraniu się granic pomiędzy śląskimi miastami i potrzebie znacznie głębszej współpracy, jeśli region chce konkurować z największymi europejskimi obszarami metropolitalnymi. Sam pomysł jednego dużego organizmu miejskiego określił jako rozwiązanie warte rozważenia, choć wskazywał również na liczne bariery.

Ale tutaj od razu trzeba oddzielić dyskusję o przyszłości od obecnego stanu prawnego.

Siemianowice w GZM nie są dzielnicą jednego miasta

Górnośląsko-Zagłębiowska Metropolia jest obecnie związkiem metropolitalnym, a nie jednym miastem.

Tworzy ją 41 samodzielnych gmin. Według danych GUS na koniec 2025 roku mieszkało w nich dokładnie 2 096 976 osób.

Siemianowice Śląskie pozostają więc osobną gminą i miastem na prawach powiatu, z własną Radą Miasta, prezydentem, budżetem i lokalnymi kompetencjami.

Obecna GZM nie zastępuje swoich gmin.

Jej zadaniem jest przede wszystkim realizowanie spraw, które łatwiej albo efektywniej prowadzić ponad administracyjnymi granicami poszczególnych miast.

Dlatego:

nie ma dzisiaj decyzji o likwidacji Siemianowic Śląskich.

Nie ma również obowiązującego rozwiązania, zgodnie z którym Siemianowice mają stać się „dzielnicą Katowic” albo częścią jednego nowego miasta.

Czy miasta GZM w ogóle można kiedyś połączyć?

Teoretycznie polskie prawo przewiduje możliwość łączenia gmin.

Ustawa o samorządzie gminnym stanowi, że Rada Ministrów może w drodze rozporządzenia tworzyć, łączyć, dzielić i znosić gminy oraz ustalać ich granice. Procedura wymaga m.in. opiniowania i konsultacji z mieszkańcami zainteresowanych samorządów.

To jednak zupełnie inna procedura niż obecne rozszerzanie kompetencji GZM.

Innymi słowy:

więcej wspólnych zadań Metropolii ≠ automatyczne łączenie miast.

Aby rzeczywiście utworzyć jedno „supermiasto”, potrzebne byłyby osobne, bardzo daleko idące decyzje dotyczące ustroju i granic samorządów.

Tego obecna reforma GZM nie robi.

Ale integracja GZM właśnie realnie przyspieszyła

I tutaj zaczyna się znacznie ciekawsza część całej historii.

31 lipca 2026 roku weszła w życie ustawa, która znacząco rozszerzyła możliwości działania Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii. Ustawa dotycząca utworzenia metropolii pomorskiej jednocześnie znowelizowała przepisy regulujące funkcjonowanie GZM.

Dotychczas Metropolia była kojarzona przez mieszkańców przede wszystkim z transportem publicznym.

Teraz może znacznie szerzej angażować się również w politykę gospodarczą i innowacyjną, transformację energetyczną, rynek pracy, aktywizację zawodową, edukację, współpracę z uczelniami, kulturę oraz gospodarkę komunalną — w tym gospodarkę odpadami.

To zmienia skalę działania GZM.

Coraz więcej spraw, które jeszcze kilka lat temu każde miasto musiało rozwiązywać głównie samodzielnie, może być organizowanych wspólnie.

I właśnie tutaj znajduje się prawdziwa integracja.

Niekoniecznie w zmianie tablic z nazwami miast.

Bardziej w tym, że granice administracyjne mają coraz mniejsze znaczenie dla sposobu organizowania usług publicznych.

Transport pokazał już, jak może wyglądać Metropolia bez likwidowania miast

Najłatwiej zobaczyć to na przykładzie transportu.

Mieszkaniec może przejechać autobusem lub tramwajem przez kilka miast, korzystając z jednego metropolitalnego systemu transportowego.

Z jego perspektywy granica:

Siemianowice → Katowice

albo:

Siemianowice → Chorzów

nie musi mieć większego znaczenia.

Nie trzeba likwidować Siemianowic, Katowic ani Chorzowa, żeby stworzyć wspólną usługę dla mieszkańców.

Podobny model może być stopniowo przenoszony na kolejne dziedziny.

I nowelizacja ustawy otworzyła właśnie znacznie więcej takich możliwości.

Do integracji dochodzi również sztuczna inteligencja

Ciekawym przykładem jest technologia.

22 lipca GZM oraz Sieć Badawcza Łukasiewicz – Instytut Sztucznej Inteligencji i Cyberbezpieczeństwa podpisały list intencyjny dotyczący wspólnych działań w administracji publicznej.

Współpraca ma obejmować automatyzację części procesów administracyjnych z wykorzystaniem AI, rozwój wspólnych rozwiązań cyberbezpieczeństwa, szkolenie pracowników samorządowych oraz przygotowanie standardów bezpiecznego i etycznego stosowania sztucznej inteligencji.

To bardzo interesujący kierunek z punktu widzenia mniejszych miast.

Siemianowice nie muszą samodzielnie budować od podstaw całego zaplecza dotyczącego AI, cyberbezpieczeństwa czy wspólnych standardów technologicznych.

Mogą korzystać ze skali całej Metropolii.

I właśnie tutaj moim zdaniem znajduje się jeden z największych argumentów za integracją:

nie wszystko musimy robić 41 razy.

GZM chce przejść od przemysłu do gospodarki opartej na danych

AI nie pojawiło się w strategii Metropolii przypadkiem.

W lutym GZM przedstawiła raport „Algorytm GZM – potencjał, potrzeby, kierunki działania w obszarze AI”.

Dokument opisuje wykorzystanie sztucznej inteligencji m.in. w administracji, transporcie, środowisku, obsłudze mieszkańców i gospodarce. GZM przedstawia go jako element drogi od regionu postindustrialnego do ośrodka gospodarki opartej na danych.

I to prowadzi bezpośrednio do pytania o Siemianowice.

Jaka ma być pozycja Siemianowic w Metropolii?

Obecna Strategia Rozwoju Siemianowic Śląskich do 2030 roku zawiera bardzo charakterystyczną wizję.

Miasto chce łączyć kameralność i przyjazność ośrodka średniej wielkości z dostępem do metropolitalnych udogodnień.

Jednym z celów gospodarczych jest również łączenie tradycyjnej gospodarki z nowoczesnymi technologiami, przedsiębiorczością i innowacjami.

Czyli idea:

„małe miasto + możliwości dużej Metropolii”

jest już właściwie wpisana w oficjalny kierunek rozwoju Siemianowic.

Teraz ten temat staje się jeszcze ważniejszy.

Ważna zmiana: nowa strategia Siemianowic ma sięgać 2045 roku

W 2026 roku rozpoczęto przygotowania do kolejnej strategii rozwoju miasta.

Początkowo, podczas marcowej sesji Rady Miasta, procedowano dokument z perspektywą do 2035 roku.

Jednak podczas kwietniowej sesji Rada Miasta przyjęła już tryb i harmonogram opracowania Strategii Rozwoju Miasta Siemianowice Śląskie do 2045 roku.

To oznacza, że dyskusja o miejscu Siemianowic w GZM nie jest abstrakcyjnym pytaniem o rok 2050.

Właśnie teraz powstaje dokument, który ma określić rozwój miasta na niemal dwie kolejne dekady.

I moim zdaniem jednym z tematów, które powinny się w nim pojawić, jest odpowiedź na pytanie:

jak Siemianowice chcą wykorzystać pogłębiającą się integrację metropolitalną?

Miasto już rozmawia z GZM o swojej pozycji

Ten problem został zresztą oficjalnie zauważony.

27 kwietnia 2026 roku prezydent Siemianowic spotkał się z Leszkiem Pietraszkiem, przewodniczącym Zarządu GZM.

Rozmowa dotyczyła m.in. dalszej integracji samorządów, transportu, infrastruktury, rozwoju gospodarczego oraz roli miast średniej wielkości w strukturze Metropolii. Obie strony podkreślały potrzebę równomiernego rozwoju GZM i uwzględniania specyfiki mniejszych ośrodków.

I tutaj znajduje się moim zdaniem najważniejsze wyzwanie dla Siemianowic.

Integracja nie może oznaczać peryferyzacji mniejszych miast

Silniejsza Metropolia daje Siemianowicom skalę, której miasto tej wielkości samo nigdy nie osiągnie.

Możemy wspólnie organizować transport, prowadzić projekty technologiczne, pozyskiwać wiedzę, koordynować inwestycje albo budować rozwiązania obejmujące kilka miast jednocześnie.

Ale istnieje również druga strona tej dyskusji.

Im więcej decyzji przenosimy na poziom ponadlokalny, tym ważniejsze staje się pytanie:

jaki wpływ zachowa mieszkaniec konkretnego miasta na te decyzje?

Jeżeli najważniejsze inwestycje, instytucje, miejsca pracy i usługi będą koncentrować się przede wszystkim w największych ośrodkach, mniejsze miasta mogą zyskać dostęp do Metropolii, ale jednocześnie stracić część własnej funkcji.

Dlatego sukcesu integracji nie mierzyłbym liczbą kompetencji przekazanych GZM.

Mierzyłbym go odpowiedzią na pytanie:

czy mieszkaniec Siemianowic dzięki integracji rzeczywiście żyje lepiej, czy tylko częściej musi jeździć do Katowic, żeby korzystać z usług, których zabrakło u niego?

To zasadnicza różnica.

Czy jedno „supermiasto” byłoby dobrym rozwiązaniem?

Na tym etapie nie ma jednej oczywistej odpowiedzi.

Jedno miasto mogłoby teoretycznie ułatwiać wspólne planowanie dużej infrastruktury, transportu, inwestycji, mieszkalnictwa czy polityki gospodarczej.

Z drugiej strony oznaczałoby ogromną zmianę samorządową dotyczącą 41 bardzo różnych gmin.

Katowice.

Siemianowice.

Gliwice.

Tychy.

Sosnowiec.

Małe gminy wiejskie.

Każda z nich ma własną historię, tożsamość, budżet, problemy i lokalne interesy.

Dlatego pomiędzy dzisiejszym modelem a jednym miastem istnieje ogromna przestrzeń możliwych rozwiązań.

Możemy mieć znacznie silniejszą Metropolię bez likwidowania obecnych miast.

I prawdopodobnie właśnie ten etap będziemy obserwować w najbliższych latach.

Gdzie powinna przebiegać granica integracji?

Dla mnie pytanie nie brzmi już:

„Czy Siemianowice powinny należeć do Metropolii?”

Bo należą.

Lepsze pytanie brzmi:

co powinniśmy robić lokalnie, a co znacznie lepiej robić wspólnie dla ponad dwóch milionów mieszkańców?

Wspólny transport wydaje się naturalny.

Ale co z energetyką?

Gospodarką odpadami?

Dużymi inwestycjami drogowymi?

Planowaniem przestrzennym?

Promocją gospodarczą?

Usługami cyfrowymi?

Cyberbezpieczeństwem?

Edukacją?

A może z czasem również częścią administracji?

Każde przesunięcie kolejnego zadania wymaga odpowiedzi na dwa pytania:

czy dzięki skali usługa będzie lepsza lub tańsza?

oraz:

czy mieszkaniec zachowa realny wpływ na sposób jej funkcjonowania?

Najczęściej zadawane pytania

Co to jest Górnośląsko-Zagłębiowska Metropolia?

GZM jest związkiem metropolitalnym utworzonym na podstawie specjalnej ustawy. Rozpoczęła realizację swoich zadań 1 stycznia 2018 roku i umożliwia gminom wspólne wykonywanie określonych zadań ponadlokalnych.

Ile miast i gmin należy do GZM?

Górnośląsko-Zagłębiowską Metropolię tworzy 41 gmin, w tym Siemianowice Śląskie. Według danych GUS na koniec 2025 roku cały obszar GZM zamieszkiwało 2 096 976 osób.

Czy GZM jest jednym miastem?

Nie. GZM jest związkiem metropolitalnym skupiającym samodzielne gminy. Członkostwo w Metropolii nie oznacza, że Katowice, Siemianowice, Chorzów czy inne miasta przestały być odrębnymi samorządami.

Czy Siemianowice Śląskie należą do GZM?

Tak. Siemianowice Śląskie są jedną z 41 gmin tworzących Górnośląsko-Zagłębiowską Metropolię.

Jakie nowe zadania otrzymała GZM w 2026 roku?

Nowelizacja obowiązująca od 31 lipca 2026 roku poszerzyła możliwości wspólnego działania m.in. w zakresie gospodarki i innowacji, energetyki, rynku pracy, edukacji i współpracy z uczelniami, kultury oraz gospodarki komunalnej, w tym odpadów.

Czy miasta GZM mogą zostać kiedyś połączone w jedno miasto?

Polskie prawo umożliwia łączenie gmin, ale wymaga to odrębnej procedury i decyzji dotyczących podziału terytorialnego, w tym konsultacji z mieszkańcami. Obecne rozszerzenie kompetencji GZM samo w sobie nie łączy 41 gmin w jedno miasto.

Głos od Admina

Osobiście nie bałbym się znacznie silniejszej integracji GZM.

Nie widzę sensu budowania kilkudziesięciu osobnych rozwiązań technologicznych, transportowych czy administracyjnych tylko dlatego, że pomiędzy jedną ulicą a drugą przebiega granica miasta.

Ale jednocześnie nie chciałbym modelu, w którym mniejsze miasta stopniowo stają się jedynie sypialniami największych ośrodków.

Dlatego w przypadku Siemianowic interesuje mnie nie tyle:

„czy kiedyś powstanie supermiasto?”

ile:

„jaką pozycję będą w nim — albo w znacznie silniejszej Metropolii — miały Siemianowice?”

Za 10, 15 czy 20 lat GZM może być znacznie bardziej zintegrowana niż dzisiaj.

I wolałbym, żeby Siemianowice nie obserwowały tej zmiany z boku.

Powinny świadomie określić, co chcą zachować lokalnie, co chcą robić wspólnie i w jakich dziedzinach chcą być jednym z liderów całej Metropolii.

A Wy?

Gdzie postawilibyście granicę integracji GZM?

Czy zaakceptowalibyście kiedyś jedno „supermiasto”, gdyby Siemianowice zachowały własną nazwę, lokalną tożsamość i część samorządności?

A może właśnie zachowanie pełnej samodzielności 41 gmin jest wartością, której nie powinno się naruszać?


Źródła: Górnośląsko-Zagłębiowska Metropolia, GUS, Urząd Miasta Siemianowice Śląskie, obowiązujące ustawy dotyczące GZM i samorządu gminnego oraz rozmowa Wojciecha Saługi dla „Rzeczpospolitej”.


Autorzy: zespół redakcyjny ForumSiemiona.pl – łączymy doświadczenie dziennikarskie, merytoryczną rzetelność i optymalizację pod kątem wyszukiwarek. Masz własne wideo lub inne informacje? Napisz do nas: AdminForumSiemiona@proton.me

Chcesz wiedzieć więcej o sprawach ważnych dla NGO z Siemianowic Śląskich? Dołącz do naszej społeczności na Forum Siemiona! Dyskutuj, komentuj i bądź na bieżąco z najważniejszymi wydarzeniami w naszym mieście. 📢 Odwiedź Forum Siemiona i dołącz do Strefy NGO już teraz!

button

Nabór na stanowisko urzędnicze w samorządzie ma być otwarty i konkurencyjny. Ogłoszenie trafia do BIP, kandydaci składają dokumenty, odbywa się rekrutacja, powstaje protokół, a później publikowany jest wynik. Tyle mówi procedura. Znacznie trudniejsze pytanie brzmi: czy mieszkaniec, patrząc na dostępne dokumenty, jest w stanie ocenić, dlaczego wygrała właśnie ta osoba?

Ogłoszenie pojawia się w Biuletynie Informacji Publicznej.

Stanowisko: urzędnicze.

Wymagania: wykształcenie, doświadczenie, znajomość przepisów, określone umiejętności.

Termin jest.

Komisja jest.

Rozmowa jest.

Protokół również powstanie.

Formalnie wszystko może wyglądać wzorowo.

A mimo to w przestrzeni publicznej czasami pojawia się charakterystyczne zdanie:

„Nie ma sensu składać dokumentów. Oni już wiedzą, kogo zatrudnią”.

Tego rodzaju opinia sama w sobie nie jest dowodem na ustawienie jakiegokolwiek naboru.

Ale prowadzi do ciekawego pytania o funkcjonowanie administracji publicznej:

czy prawidłowo przeprowadzona procedura może nadal pozostawiać zbyt dużo przestrzeni na uznaniowość i zbyt mało informacji, aby zewnętrzny obserwator mógł ocenić jej rzeczywistą konkurencyjność?

Nabór na stanowisko urzędnicze ma być otwarty i konkurencyjny

Zacznijmy od prawa.

Ustawa o pracownikach samorządowych mówi wprost:

nabór kandydatów na wolne stanowiska urzędnicze, w tym kierownicze stanowiska urzędnicze, jest otwarty i konkurencyjny.

To nie jest więc dobra wola konkretnego urzędu.

Stanowisko urzędnicze w samorządzie nie funkcjonuje tak jak wakat w prywatnej firmie, której właściciel może po prostu zdecydować:

„Zatrudniam tę osobę, bo ją znam i jej ufam”.

W przypadku wolnego stanowiska urzędniczego ustawodawca stworzył procedurę, która ma umożliwiać kandydatom konkurowanie o zatrudnienie.

Ogłoszenie o naborze musi zostać umieszczone w Biuletynie Informacji Publicznej oraz na tablicy informacyjnej jednostki prowadzącej nabór.

„Konkurs” czy „nabór”?

W codziennym języku często mówimy:

„konkurs na stanowisko w urzędzie”.

Ustawa posługuje się jednak określeniem:

„nabór kandydatów na wolne stanowisko urzędnicze”.

To właśnie tego określenia warto używać przy analizowaniu dokumentów.

Nie zmienia to istoty problemu.

Procedura ma być nie tylko otwarta, ale również konkurencyjna.

Mit „konkursu na dwa dni”

Jednym z częstych zarzutów wobec publicznych rekrutacji jest bardzo krótki termin składania dokumentów.

Tutaj istnieje jednak konkretna granica ustawowa.

Termin składania dokumentów w naborze na stanowisko urzędnicze nie może być krótszy niż 10 dni od opublikowania ogłoszenia w BIP.

Legalnego naboru ogłoszonego dzisiaj i zamkniętego pojutrze nie da się więc przeprowadzić.

Pozostaje jednak inne pytanie.

Czy wykorzystanie wyłącznie ustawowego minimum oznacza, że urząd zrobił wszystko, aby dotrzeć do możliwie dużej liczby dobrych kandydatów?

Prawo wymaga BIP i tablicy informacyjnej.

Nic nie stoi natomiast na przeszkodzie, aby urząd dodatkowo promował nabór np. poprzez własne kanały komunikacyjne czy inne miejsca, w których realnie szuka się pracowników.

To już jednak nie jest pytanie o legalność.

To pytanie o jakość rekrutacji.

Najciekawsze zaczyna się w wymaganiach

Ogłoszenie o naborze musi określać wymagania związane ze stanowiskiem i rozdzielać je na dwie grupy.

Wymagania niezbędne – konieczne do podjęcia pracy.

Wymagania dodatkowe – pozwalające na optymalne wykonywanie zadań na danym stanowisku.

I tutaj pojawia się jeden z najciekawszych elementów całego systemu.

Wyobraźmy sobie nabór na kierownika odpowiedzialnego za inwestycje.

Logiczne wymagania mogą dotyczyć:

  • odpowiedniego wykształcenia,
  • doświadczenia zawodowego,
  • znajomości określonych ustaw,
  • doświadczenia w prowadzeniu inwestycji,
  • zarządzania zespołem.

Ale można również stworzyć znacznie bardziej szczegółowy profil:

  • doświadczenie w konkretnym typie jednostki,
  • obsługa określonego systemu,
  • realizacja konkretnego rodzaju projektu,
  • doświadczenie w bardzo wąskiej dziedzinie.

Każde z takich kryteriów może mieć pełne merytoryczne uzasadnienie.

Samo występowanie bardzo szczegółowych wymagań nie jest więc dowodem, że nabór został napisany pod konkretną osobę.

Jednocześnie im bardziej nietypowy jest zestaw wymagań, tym bardziej uzasadnione staje się pytanie:

dlaczego właśnie te kompetencje uznano za potrzebne na danym stanowisku?

To znacznie lepsze pytanie niż automatyczne oskarżenie o „konkurs ustawiony pod człowieka”.

Komisja może wyłonić maksymalnie pięciu najlepszych kandydatów

Po przeprowadzeniu naboru komisja wyłania nie więcej niż pięciu najlepszych kandydatów, którzy spełniają wymagania niezbędne i w największym stopniu spełniają wymagania dodatkowe.

Następnie przedstawia ich kierownikowi jednostki w celu zatrudnienia wybranego kandydata.

To bardzo istotny element procedury.

Załóżmy, że do ostatniego etapu dochodzą trzy osoby.

Pierwsza ma 15 lat doświadczenia.

Druga ma świetne kwalifikacje i osiem lat praktyki.

Trzecia ma pięć lat doświadczenia, ale najlepiej poradziła sobie z testem i rozmową.

Która jest najlepsza?

Nie istnieje jeden ustawowy wzór matematyczny, który pozwala mechanicznie odpowiedzieć na takie pytanie.

I niekoniecznie powinien istnieć.

Rekrutacja ludzi nie może opierać się wyłącznie na liczbie przepracowanych lat.

Problem zaczyna się dopiero wtedy, gdy z dokumentacji trudno ustalić:

jak właściwie oceniano kandydatów.

„Najlepiej zaprezentował się podczas rozmowy”

To jedno z najbardziej pojemnych zdań, jakie może pojawić się przy rekrutacji.

Co oznacza „najlepiej”?

Czy kandydat:

  • zdobył najwięcej punktów?
  • posiadał największą wiedzę?
  • najlepiej rozwiązał zadanie praktyczne?
  • najlepiej odpowiedział na pytania?
  • przedstawił najlepszą koncepcję pracy?
  • wykazał najlepsze kompetencje zarządcze?
  • czy po prostu zrobił najlepsze wrażenie?

To ogromna różnica.

Im większa część decyzji opiera się na kryteriach miękkich, tym większego znaczenia nabiera sposób ich dokumentowania.

Nie dlatego, że rozmowa kwalifikacyjna jest czymś niewłaściwym.

Wręcz przeciwnie.

Ale w rekrutacji do instytucji publicznej dobrze byłoby móc później zrozumieć:

dlaczego jeden kandydat został oceniony wyżej od drugiego.

Co musi zawierać protokół z naboru?

Z każdego naboru na stanowisko urzędnicze sporządzany jest protokół.

Ustawa wymaga, aby znalazły się w nim m.in.:

  • stanowisko, którego dotyczył nabór,
  • liczba kandydatów,
  • dane nie więcej niż pięciu najlepszych kandydatów przedstawionych kierownikowi jednostki,
  • liczba nadesłanych ofert,
  • liczba ofert spełniających wymagania formalne,
  • zastosowane metody i techniki naboru,
  • uzasadnienie wyboru,
  • skład komisji przeprowadzającej nabór.

To znacznie więcej informacji niż zwykłe:

„Kowalski wygrał nabór”.

I właśnie dlatego protokół jest jednym z ciekawszych dokumentów przy analizowaniu konkretnej rekrutacji.

Co mieszkaniec zobaczy w BIP?

Po zakończeniu naboru informacja o jego wyniku musi zostać opublikowana w BIP i pozostawać tam przez co najmniej trzy miesiące.

Informacja zawiera m.in.:

  • nazwę jednostki,
  • stanowisko,
  • imię i nazwisko wybranego kandydata,
  • jego miejsce zamieszkania w rozumieniu Kodeksu cywilnego,
  • uzasadnienie dokonanego wyboru albo nierozstrzygnięcia naboru.

Jest jednak pewna istotna różnica.

Ustawa wymaga publikacji informacji o wyniku, natomiast nie nakazuje automatycznej publikacji w BIP całego protokołu z przeprowadzonego naboru.

W efekcie mieszkaniec może zobaczyć np.:

„Kandydat spełnił wymagania i najlepiej zaprezentował się podczas rozmowy”.

Ale nadal nie wiedzieć:

  • jak dokładnie wyglądała ocena,
  • ile punktów przyznano za poszczególne elementy,
  • czy wszyscy odpowiadali na te same pytania,
  • czy przeprowadzono test,
  • jak duża była różnica pomiędzy finalistami.

Jawność wyniku nie zawsze oznacza pełną przejrzystość procesu.

Czy można pytać urząd o więcej informacji?

Tak, ale trzeba tutaj zachować dwa porządki.

Ustawa o pracownikach samorządowych wprost stanowi, że informacje o kandydatach są informacją publiczną w zakresie objętym wymaganiami związanymi ze stanowiskiem określonym w ogłoszeniu.

Równocześnie ogólne prawo dostępu do informacji publicznej przewiduje ograniczenia m.in. ze względu na prywatność osób fizycznych.

Dlatego przy analizie konkretnego naboru można pytać urząd np. o:

  • liczbę zgłoszeń,
  • liczbę ofert spełniających wymagania formalne,
  • zastosowane metody rekrutacji,
  • kryteria oceny,
  • dokumentację dotyczącą przebiegu naboru,

ale zakres udostępnionych danych może wymagać anonimizacji lub podlegać innym ograniczeniom wynikającym z prawa.

To dużo bezpieczniejsza metoda niż opieranie oceny naboru na plotkach.

Komisja również ma znaczenie

Protokół musi zawierać skład komisji przeprowadzającej nabór.

I to również jest element systemu, który warto obserwować.

Nie chodzi o założenie:

„członek komisji jest zależny służbowo, więc na pewno zagłosuje tak, jak chce przełożony”.

Takiego wniosku nie wolno wyciągać bez dowodów.

Ale przejrzysty skład komisji oraz wcześniej określone kryteria ograniczają przestrzeń zarówno dla rzeczywistych konfliktów interesów, jak i dla późniejszych podejrzeń.

Transparentność nie jest potrzebna tylko po to, żeby wykrywać nieprawidłowości.

Chroni również uczciwie przeprowadzony nabór przed zarzutem, że wynik był ustalony wcześniej.

A co, jeśli stanowisko rzeczywiście „miało już człowieka”?

Jeżeli publiczny nabór byłby jedynie formalnością służącą zatwierdzeniu wcześniej wybranej osoby, byłby to mechanizm szczególnie destrukcyjny dla instytucji.

Wyobraźmy sobie dobrze wykwalifikowanego kandydata z zewnątrz.

Przygotowuje dokumenty.

Czyta przepisy.

Poświęca czas na przygotowanie.

Przyjeżdża na rozmowę.

A później nabiera przekonania, że wynik był znany jeszcze przed rozpoczęciem procedury.

Czy wystartuje ponownie?

Być może nie.

Jeżeli takie przekonanie zaczyna się rozpowszechniać, może powstać błędne koło:

mniej kandydatów → słabsza konkurencja → mniejsze zaufanie → jeszcze mniej kandydatów.

Wtedy instytucja publiczna może ostatecznie rzeczywiście mieć problem ze znalezieniem dobrych specjalistów.

Nie dlatego, że ich nie ma.

Tylko dlatego, że nie wierzą w sens aplikowania.

To oczywiście mechanizm hipotetyczny, a nie twierdzenie dotyczące konkretnego urzędu czy konkretnego naboru.

Największym przegranym może być samo miasto

Jeżeli wybór pracowników publicznych rzeczywiście przestaje być oparty przede wszystkim na kompetencjach, problem nie dotyczy tylko osoby, która nie dostała pracy.

Konsekwencje ponosi również urząd.

A w dalszej kolejności — mieszkańcy.

Administracja potrzebuje:

  • dobrych prawników,
  • specjalistów od inwestycji,
  • urbanistów,
  • informatyków,
  • księgowych,
  • osób zajmujących się pozyskiwaniem środków,
  • specjalistów technicznych,
  • sprawnych kierowników.

Dlatego jakość rekrutacji do samorządu nie jest wewnętrzną sprawą urzędników.

Ma bezpośredni wpływ na jakość instytucji finansowanej z publicznych pieniędzy.

Ważne: nie każde stanowisko w samorządzie wymaga otwartego naboru

Tutaj bardzo łatwo popełnić błąd.

Nie każde nowe nazwisko w strukturze urzędu oznacza, że wcześniej powinno pojawić się publiczne ogłoszenie o naborze.

Ustawa przewiduje różne podstawy zatrudnienia pracowników samorządowych. Niektóre stanowiska są obsadzane na podstawie wyboru lub powołania, a nie zwykłej umowy o pracę poprzedzonej otwartym naborem.

Ponadto za wolne stanowisko urzędnicze w rozumieniu ustawy nie uważa się stanowiska, na które zgodnie z przepisami przeniesiono posiadającego odpowiednie kwalifikacje pracownika samorządowego.

Otwartego naboru nie wymaga również zatrudnienie osoby na zastępstwo podczas usprawiedliwionej nieobecności pracownika.

Dlatego zobaczenie nowej osoby na stanowisku i automatyczne pytanie:

„Gdzie był konkurs?”

nie zawsze jest zasadne.

Najpierw trzeba ustalić podstawę obsadzenia stanowiska.

Dopiero później można analizować, czy powinien zostać przeprowadzony otwarty nabór.

Jak wygląda to w Siemianowicach Śląskich?

Biuletyn Informacji Publicznej Siemianowic Śląskich posiada osobny dział „oferty pracy”, a w nim sekcję dotyczącą ofert w Urzędzie Miasta.

I tutaj trzeba postawić bardzo wyraźną granicę.

Ten artykuł nie jest stwierdzeniem, że nabory prowadzone przez Urząd Miasta Siemianowice Śląskie są ustawiane.

Nie przedstawiam takiego zarzutu wobec żadnej osoby ani żadnego konkretnego postępowania rekrutacyjnego.

Interesuje mnie inne pytanie:

czy informacje publikowane przy naborach pozwalają mieszkańcowi nabrać przekonania, że zwycięzca rzeczywiście został wybrany w otwartej i konkurencyjnej procedurze?

W sprawach publicznych najlepiej, kiedy odpowiedzi nie wymagają wiary.

Powinny wynikać z dokumentów.

Jak sprawdzić konkretny nabór?

Jeżeli chcemy przeanalizować nabór bez insynuacji, można zrobić to według prostego schematu.

1. Znajdź pierwotne ogłoszenie

Sprawdź:

  • stanowisko,
  • zakres obowiązków,
  • wymagania niezbędne,
  • wymagania dodatkowe,
  • wymagane dokumenty,
  • termin składania ofert.

2. Sprawdź, czy wymagania są logiczne

Nie chodzi o szukanie sensacji.

Pytanie powinno brzmieć:

czy wymagania mają wyraźny związek z obowiązkami wykonywanymi na stanowisku?

3. Sprawdź wynik

Kto został wybrany?

Jak uzasadniono wybór?

Czy uzasadnienie zawiera konkretne informacje o kwalifikacjach, czy ogranicza się do bardzo ogólnych stwierdzeń?

4. Sprawdź skalę konkurencji

Ilu kandydatów się zgłosiło?

Ile ofert spełniło wymagania formalne?

Te informacje powinny znaleźć się w protokole naboru.

5. Sprawdź metody rekrutacji

Czy była tylko rozmowa?

Test wiedzy?

Zadanie praktyczne?

Prezentacja?

Weryfikacja kompetencji?

Informacja o zastosowanych metodach i technikach również należy do elementów protokołu.

6. Sprawdź skład komisji

Skład komisji także powinien znaleźć się w protokole.

7. Dopiero potem formułuj wnioski

Nietypowe wymaganie nie oznacza automatycznie ustawionego naboru.

Jedyny kandydat nie oznacza automatycznie ustawionego naboru.

Wewnętrzny pracownik, który wygrał nabór, również nie oznacza automatycznie ustawionego naboru.

Ale jeżeli pojawia się wiele nietypowych elementów, można zadawać dalsze pytania i prosić urząd o dokumenty.

Najpierw dane. Potem ocena.

Jak wyglądałby bardziej transparentny nabór?

Tutaj kończy się opis obecnych obowiązków prawnych, a zaczyna moja propozycja.

Przy stanowiskach urzędniczych — szczególnie kierowniczych — warto moim zdaniem publikować więcej niż ustawowe minimum.

Na przykład:

  • szczegółowe kryteria oceny jeszcze przed rozpoczęciem naboru,
  • wagę doświadczenia, wiedzy, zadania praktycznego i rozmowy,
  • skład komisji,
  • jasne zasady dotyczące potencjalnego konfliktu interesów,
  • liczbę wszystkich kandydatów,
  • liczbę osób spełniających wymagania formalne,
  • zastosowane metody rekrutacji,
  • konkretne uzasadnienie wyboru,
  • zanonimizowane wyniki lub punktację finalistów tam, gdzie sposób rekrutacji pozwala na jej zastosowanie.

Nie dlatego, że każdy urząd albo każdy urzędnik jest podejrzany.

Wręcz przeciwnie.

Przejrzysty system chroni również uczciwego urzędnika i uczciwie wybranego kandydata.

Jeżeli ktoś rzeczywiście wygrał dlatego, że był najlepszym kandydatem, większa transparentność pozwala to pokazać.

Legalność to minimum. Zaufanie wymaga więcej

Można posiadać:

  • prawidłowe ogłoszenie,
  • wymagane minimum 10 dni,
  • komisję,
  • rozmowę,
  • protokół,
  • informację o wyniku w BIP.

I nadal pozostawić obserwatora z pytaniem:

„Ale dlaczego wygrała właśnie ta osoba?”

Dlatego dobry samorząd nie powinien pytać wyłącznie:

„Czy spełniliśmy wszystkie wymogi ustawy?”

Warto postawić również drugie pytanie:

„Czy niezależna osoba, patrząc na dokumentację, będzie w stanie zrozumieć i obronić ten wynik?”

To wyższy standard.

Ale właśnie taki standard buduje zaufanie do instytucji publicznych.

Głos od Admina

Nie interesuje mnie polowanie na urzędników.

Nie interesuje mnie również tworzenie teorii, że każdy publiczny nabór jest „ustawiony”.

Interesuje mnie możliwość sprawdzenia.

Jeżeli nabór był uczciwy — dokumentacja powinna pomagać go obronić.

Jeżeli wygrał najlepszy kandydat — dobrze byłoby móc zobaczyć, dlaczego był najlepszy.

A jeżeli warunki naboru były bardzo nietypowe, mieszkaniec powinien móc zapytać:

dlaczego właśnie takie wymagania były potrzebne?

Publiczne pieniądze powinny oznaczać publiczny standard przejrzystości.

Dlatego być może następnym krokiem na ForumSiemiona powinno być przeanalizowanie naborów prowadzonych w ostatnich latach przez Urząd Miasta Siemianowice Śląskie.

Bez polowania na nazwiska.

Sprawdzić:

  • ile przeprowadzono naborów,
  • ilu kandydatów startowało,
  • jak często zgłaszała się tylko jedna osoba,
  • jakie stosowano terminy,
  • jak formułowano wymagania,
  • jakie metody rekrutacji wykorzystywano,
  • jak szczegółowo uzasadniano wybór zwycięzców.

Na dokumentach i liczbach.

Najczęściej zadawane pytania

Jak wygląda nabór na stanowisko urzędnicze?

Nabór na wolne stanowisko urzędnicze w samorządzie ma być otwarty i konkurencyjny. Ogłoszenie publikuje się w BIP oraz na tablicy informacyjnej, następnie oceniani są kandydaci, sporządzany jest protokół, a po zakończeniu procedury publikowana jest informacja o wyniku.

Ile dni musi trwać nabór na stanowisko urzędnicze?

Termin na składanie dokumentów nie może być krótszy niż 10 dni od dnia opublikowania ogłoszenia w Biuletynie Informacji Publicznej.

Czy nabór na stanowisko urzędnicze musi być opublikowany w BIP?

Tak. Ogłoszenie o wolnym stanowisku urzędniczym i naborze musi zostać umieszczone w BIP oraz na tablicy informacyjnej jednostki prowadzącej nabór.

Kto wybiera pracownika w naborze samorządowym?

Komisja wyłania maksymalnie pięciu najlepszych kandydatów spełniających wymagania i przedstawia ich kierownikowi jednostki w celu zatrudnienia wybranego kandydata.

Co zawiera protokół z naboru?

Protokół zawiera m.in. liczbę kandydatów i ofert spełniających wymagania formalne, dane najlepszych kandydatów przedstawionych kierownikowi, zastosowane metody i techniki naboru, uzasadnienie wyboru oraz skład komisji.

Czy wyniki naboru na stanowisko urzędnicze są jawne?

Tak. Informację o wyniku publikuje się w BIP przez co najmniej trzy miesiące. Zawiera ona m.in. nazwisko wybranego kandydata oraz uzasadnienie wyboru.

Czy każdy pracownik urzędu musi zostać zatrudniony w otwartym naborze?

Nie. Przepisy przewidują stanowiska obsadzane na innych podstawach, a otwartego naboru nie wymaga m.in. zatrudnienie osoby na zastępstwo. Znaczenie ma również możliwość przeniesienia pracownika samorządowego na stanowisko, do którego posiada wymagane kwalifikacje.

Czy obecny system jest wystarczająco przejrzysty?

I tutaj oddaję pytanie mieszkańcom.

Czy przy zatrudnianiu na stanowiska urzędnicze powinno publikować się bardziej szczegółowe kryteria i wyniki poszczególnych etapów?

Czy może obecny system:

BIP + komisja + protokół + uzasadnienie wyboru

jest wystarczającym zabezpieczeniem konkurencyjności?

A jeżeli braliście kiedyś udział w naborze do administracji publicznej — jak wyglądało to z perspektywy kandydata?

Można opisywać doświadczenia i mechanizmy.

Bez publikowania niepotwierdzonych oskarżeń wobec konkretnych osób.

Dokumenty możliwe do zweryfikowania są znacznie ciekawsze od plotek.


Źródła: ustawa z 21 listopada 2008 r. o pracownikach samorządowych; ustawa o dostępie do informacji publicznej; Biuletyn Informacji Publicznej Miasta Siemianowice Śląskie.


Autorzy: zespół redakcyjny ForumSiemiona.pl – łączymy doświadczenie dziennikarskie, merytoryczną rzetelność i optymalizację pod kątem wyszukiwarek. Masz własne wideo lub inne informacje? Napisz do nas: AdminForumSiemiona@proton.me

Chcesz wiedzieć więcej o sprawach ważnych dla NGO z Siemianowic Śląskich? Dołącz do naszej społeczności na Forum Siemiona! Dyskutuj, komentuj i bądź na bieżąco z najważniejszymi wydarzeniami w naszym mieście. 📢 Odwiedź Forum Siemiona i dołącz do Strefy NGO już teraz!

button

Gdzie zgłosić uszkodzony słupek, który wcześniej zabezpieczał chodnik lub teren przed wjazdem samochodów? Zamiast zgłaszać każdego kolejnego kierowcę, często warto poinformować zarządcę o uszkodzonej infrastrukturze i zawnioskować o odtworzenie brakującego zabezpieczenia.

Czasami problem zaczyna się bardzo niewinnie.

Przy chodniku, skwerze albo terenie zielonym stoi kilka słupków.

Jeden zostaje wyrwany, przewrócony albo uszkodzony.

Powstaje luka.

Najpierw przejeżdża przez nią jeden samochód.

Później kolejny.

Po pewnym czasie miejsce, które wcześniej było fizycznie zabezpieczone przed wjazdem, zaczyna być regularnie wykorzystywane przez kierowców.

W takiej sytuacji warto spojrzeć nie tylko na poszczególne przypadki parkowania, ale również na przyczynę problemu — brakujący element infrastruktury.

Gdzie zgłosić uszkodzony słupek?

Najpierw trzeba ustalić, kto odpowiada za teren, na którym znajdował się słupek.

Jeżeli słupek stanowi element infrastruktury drogi publicznej, za utrzymanie drogi i związanej z nią infrastruktury odpowiada właściwy zarządca drogi. Ustawa o drogach publicznych przypisuje zarządcom m.in. obowiązki związane z utrzymaniem drogi oraz wykonywaniem robót interwencyjnych i zabezpieczających.

GDDKiA wprost wskazuje, że odpowiedzialność zarządcy obejmuje nie tylko jezdnię, ale również chodniki oraz urządzenia bezpieczeństwa ruchu drogowego, takie jak słupki, separatory czy zapory drogowe.

Jeżeli natomiast teren nie jest drogą publiczną, odpowiedzialnym podmiotem może być np.:

  • spółdzielnia mieszkaniowa,
  • wspólnota mieszkaniowa,
  • właściciel prywatnej nieruchomości,
  • inny zarządca danego terenu.

Dlatego nie każde zgłoszenie powinno automatycznie trafiać do urzędu miasta.

Słupek był i zniknął? Warto wnioskować o jego odtworzenie

To ważne rozróżnienie.

Czym innym jest wniosek:

„Proszę postawić w tym miejscu nowe słupki”.

A czym innym:

„Proszę o odtworzenie istniejącego wcześniej zabezpieczenia, ponieważ jeden ze słupków został uszkodzony lub usunięty”.

Poradnik Uprzejmie Donoszę rekomenduje właśnie wniosek o uzupełnienie słupków w sytuacji, gdy istniejąca infrastruktura została wyrwana lub uszkodzona.

Autor poradnika zwraca również uwagę, że w praktyce naprawienie lub uzupełnienie istniejącego wcześniej zabezpieczenia bywa łatwiejsze niż przekonanie zarządcy do ustawienia całkowicie nowych słupków. Jest to jednak praktyczna obserwacja autora poradnika, a nie gwarantowany prawem termin lub sposób rozpatrzenia zgłoszenia.

Co powinno znaleźć się w zgłoszeniu?

Nie trzeba pisać wielostronicowego pisma.

Najważniejsze są konkretne informacje pozwalające zarządcy zlokalizować i zweryfikować problem.

Warto podać:

  • dokładną lokalizację — ulicę, numer budynku, skrzyżowanie albo charakterystyczny punkt,
  • aktualne zdjęcie miejsca,
  • krótki opis problemu,
  • informację, że słupek wcześniej znajdował się w tym miejscu i został uszkodzony lub usunięty.

Taki zakres informacji odpowiada zaleceniom poradnika Uprzejmie Donoszę dotyczącym uzupełniania słupków.

Zdjęcie ma znaczenie również z praktycznego punktu widzenia — inne instytucje odpowiedzialne za drogi także zachęcają mieszkańców do dokładnego wskazywania lokalizacji i dokumentowania uszkodzonej infrastruktury.

Masz stare zdjęcie? Może pomóc

Jeszcze lepiej, jeżeli możemy pokazać nie tylko obecny stan, ale również to, jak miejsce wyglądało wcześniej.

Może to być:

  • własna starsza fotografia,
  • zdjęcie wykonane przez innego mieszkańca,
  • dostępna fotografia archiwalna miejsca,
  • historyczne zdjęcie z usługi mapowej.

Poradnik Uprzejmie Donoszę sugeruje wykorzystanie np. wcześniejszych zdjęć z Google Street View lub Apple Maps jako pomocy w pokazaniu, że dany słupek rzeczywiście wcześniej istniał.

Nie jest to warunek skutecznego zgłoszenia, ale może ułatwić jego weryfikację.

Dlaczego lepiej naprawić przyczynę niż zgłaszać tylko kolejne samochody?

Wyobraźmy sobie miejsce, w którym przez brakujący słupek codziennie wjeżdżają kolejne samochody.

Możemy zgłaszać:

samochód numer jeden,

potem numer dwa,

potem numer trzy.

Ale jeżeli problem wynika z fizycznej luki w istniejącym wcześniej zabezpieczeniu, warto równolegle zainteresować się samym słupkiem.

Odtworzenie infrastruktury może ograniczyć możliwość powtarzania się problemu.

Nie oznacza to oczywiście, że każde miejsce bez słupka automatycznie wymaga jego postawienia ani że każdy samochód widoczny w takim miejscu parkuje niezgodnie z przepisami.

Każdą sytuację trzeba oceniać osobno.

Tutaj mówimy przede wszystkim o przypadkach, w których istniejące wcześniej zabezpieczenie zostało uszkodzone, a powstała luka zaczęła umożliwiać wjazd pojazdów tam, gdzie wcześniej był on fizycznie ograniczony.

Co zrobić, jeśli uszkodzony słupek stwarza zagrożenie?

Nie każdy uszkodzony słupek jest wyłącznie problemem dotyczącym parkowania.

Przewrócony element może blokować przejście, a jego uszkodzone części mogą stanowić zagrożenie dla pieszych lub innych uczestników ruchu.

W Siemianowicach Śląskich interwencję można zgłosić również Straży Miejskiej.

Numer bezpłatny: 986

Urząd Miasta podaje również:

32 228 47 00 — sekretariat,

sm@sm.siemianowice.pl — adres do zgłoszeń i zapytań.

Według aktualnych informacji miejskich zgłoszenia interwencyjne są przyjmowane codziennie w godz. 6:00–22:00.

Jeżeli występuje natychmiastowe zagrożenie życia lub zdrowia, należy korzystać z właściwych numerów alarmowych.

Gotowy wzór zgłoszenia uszkodzonego słupka

Można wykorzystać prostą wiadomość:

Dzień dobry,

zwracam się z prośbą o weryfikację i odtworzenie uszkodzonego/usuniętego słupka znajdującego się przy ul. [nazwa ulicy], na wysokości [numer budynku / dokładna lokalizacja].

W tym miejscu wcześniej znajdowało się zabezpieczenie ograniczające możliwość wjazdu pojazdów na [chodnik / teren zielony / inny teren].

Po usunięciu słupka powstała luka, przez którą zaczęły wjeżdżać samochody.

W załączeniu przesyłam zdjęcia obecnego stanu oraz, jeżeli jest dostępna, fotografię pokazującą wcześniejsze zabezpieczenie.

Proszę o weryfikację oraz odtworzenie brakującego elementu infrastruktury.

Warto pisać rzeczowo.

Nie musimy ustalać, kto wyrwał słupek, jeżeli tego nie wiemy.

Nie musimy również przesądzać, że każdy widoczny samochód popełnił wykroczenie.

Zgłaszamy fakt:

element infrastruktury był → został uszkodzony lub zniknął → powstał konkretny problem.

A co, jeśli słupka nigdy tam nie było?

Wtedy sytuacja wygląda inaczej.

Nie zgłaszamy naprawy istniejącej infrastruktury, tylko wnioskujemy o utworzenie nowego zabezpieczenia.

Poradnik Uprzejmie Donoszę rozdziela te dwie procedury: osobno opisuje uzupełnianie słupków uszkodzonych, a osobno wnioskowanie o nowe słupki w miejscach, które wcześniej nie były w ten sposób zabezpieczone.

W przypadku nowego zabezpieczenia zarządca może potrzebować szerszej analizy zasadności oraz organizacji ruchu.

Dlatego podczas zgłoszenia warto jasno wskazać, z którą sytuacją mamy do czynienia.

Najczęściej zadawane pytania

Gdzie zgłosić uszkodzony słupek drogowy?

Jeżeli słupek należy do infrastruktury drogi publicznej, zgłoszenie powinno trafić do właściwego zarządcy drogi. Zarządca odpowiada za utrzymanie drogi oraz związanej z nią infrastruktury.

Kto odpowiada za słupki przy chodniku?

To zależy od właściciela i statusu terenu. Przy drodze publicznej odpowiedzialność za infrastrukturę drogową spoczywa na właściwym zarządcy. Na terenie prywatnym lub osiedlowym właściwym adresatem może być np. właściciel, wspólnota albo spółdzielnia.

Co podać przy zgłaszaniu uszkodzonego słupka?

Najbardziej przydatne są dokładna lokalizacja, opis uszkodzenia i zdjęcie. W przypadku brakującego słupka warto także zaznaczyć, że wcześniej znajdował się on w tym miejscu.

Czy można zgłosić wyrwany słupek do Straży Miejskiej?

Jeżeli uszkodzona infrastruktura powoduje problem z bezpieczeństwem lub porządkiem publicznym, w Siemianowicach można przekazać zgłoszenie Straży Miejskiej pod numerem 986. Aktualne dane kontaktowe publikuje Urząd Miasta.

Czy można wnioskować o postawienie nowego słupka?

Tak, ale jest to inna sytuacja niż naprawienie elementu, który wcześniej już istniał. Wniosek o nowe zabezpieczenie powinien trafić do podmiotu odpowiedzialnego za dany teren. Uprzejmie Donoszę również rozdziela w swoim poradniku uzupełnienie istniejących słupków od wniosku o ustawienie nowych.

Czy stare zdjęcie słupka jest potrzebne?

Nie jest konieczne, ale może pomóc wykazać, że zabezpieczenie wcześniej istniało. Poradnik Uprzejmie Donoszę sugeruje w takich sytuacjach posiłkowanie się również archiwalnymi zdjęciami miejsca.

Znacie takie miejsca w Siemianowicach?

Ten artykuł powstał jako kolejna część serii ForumSiemiona dotyczącej reagowania na problemy z nieprawidłowym parkowaniem.

Tym razem zamiast skupiać się wyłącznie na kierowcy, patrzymy na infrastrukturę, która może fizycznie zapobiegać powtarzaniu się problemu.

Znacie w Siemianowicach miejsca, gdzie słupek został wyrwany, przewrócony albo zniknął, a przez powstałą lukę samochody zaczęły wjeżdżać na chodnik, zieleniec lub inny wcześniej zabezpieczony teren?

Podeślijcie lokalizację i zdjęcie.

Jeżeli zbierze się kilka takich punktów, będzie można przygotować osobne zestawienie i sprawdzić, kto odpowiada za naprawę każdego z nich.


Źródła: poradnik Uprzejmie Donoszę dotyczący reagowania na nieprawidłowe parkowanie; Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad; Urząd Miasta Siemianowice Śląskie.


Autorzy: zespół redakcyjny ForumSiemiona.pl – łączymy doświadczenie dziennikarskie, merytoryczną rzetelność i optymalizację pod kątem wyszukiwarek. Masz własne wideo lub inne informacje? Napisz do nas: AdminForumSiemiona@proton.me

Chcesz wiedzieć więcej o sprawach ważnych dla NGO z Siemianowic Śląskich? Dołącz do naszej społeczności na Forum Siemiona! Dyskutuj, komentuj i bądź na bieżąco z najważniejszymi wydarzeniami w naszym mieście. 📢 Odwiedź Forum Siemiona i dołącz do Strefy NGO już teraz!

button

Redtom w Siemianowicach nadal czeka na rozstrzygnięcie postępowania dotyczącego planowanej instalacji do przetwarzania oraz zbierania odpadów niebezpiecznych i innych niż niebezpieczne przy ul. Chemicznej. W 2024 roku wydano decyzję odmowną, ale Samorządowe Kolegium Odwoławcze uchyliło ją w całości. Nowy termin załatwienia sprawy został wyznaczony do 30 września 2026 roku.

To jeden z tych miejskich tematów, w których szczególnie ważne jest precyzyjne rozróżnienie pomiędzy:

planowaną inwestycją, trwającym postępowaniem administracyjnym i zgodą na jej realizację.

Na obecnym etapie nie ma podstaw, aby twierdzić, że instalacja została zatwierdzona albo że rozpoczyna się jej budowa.

Postępowanie nadal trwa.

Redtom w Siemianowicach – czego dotyczy postępowanie?

Sprawa dotyczy przedsięwzięcia pod nazwą:

„Budowa i eksploatacja instalacji przetwarzania oraz zbierania odpadów niebezpiecznych i innych niż niebezpieczne na terenie Zakładu Redtom Sp. z o.o. w Siemianowicach Śląskich przy ul. Chemicznej”.

W dokumentacji wskazano działki:

  • 1221/10,
  • 1220/10,
  • 1322/60.

Tak dokładnie przedsięwzięcie zostało opisane w obwieszczeniu Prezydenta Miasta Bytomia z 30 czerwca 2026 roku.

Warto podkreślić słowo „planowanej”.

Dokument dotyczy procedury poprzedzającej ewentualną realizację przedsięwzięcia, a nie informacji o działającej już w tym miejscu instalacji do przetwarzania odpadów niebezpiecznych.

W 2024 roku wydano decyzję odmowną

Historia sprawy jest istotna, ponieważ obecne postępowanie nie zaczyna się od zera.

24 czerwca 2024 roku Prezydent Miasta Bytomia wydał decyzję odmawiającą wydania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach dla przedsięwzięcia Redtom.

Nie był to jednak koniec procedury.

6 grudnia 2024 roku Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Katowicach:

uchyliło tę decyzję w całości i przekazało sprawę do ponownego rozpatrzenia przez organ pierwszej instancji.

I właśnie na tym etapie sprawa znajduje się obecnie.

Uchylenie odmowy nie oznacza zgody na inwestycję

To prawdopodobnie najważniejsza rzecz w całym artykule.

Uchylenie przez SKO wcześniejszej decyzji odmownej nie jest równoznaczne z wydaniem decyzji środowiskowej dla Redtom.

Nie oznacza również, że:

  • inwestycja została zatwierdzona,
  • inwestor może rozpocząć jej realizację,
  • przesądzono, że instalacja powstanie,
  • rozpoczęto już przyjmowanie odpadów niebezpiecznych.

SKO doprowadziło do ponownego rozpatrywania sprawy przez organ pierwszej instancji.

Dopiero to postępowanie ma zakończyć się kolejnym rozstrzygnięciem.

Decyzja o środowiskowych uwarunkowaniach określa warunki środowiskowe realizacji, eksploatacji i likwidacji przedsięwzięcia i jest jednym z etapów wymaganych przed realizacją przedsięwzięć mogących znacząco oddziaływać na środowisko.

Dlaczego postępowanie nadal trwa?

Obwieszczenie z 30 czerwca wyjaśnia również przyczynę dalszego przedłużenia procedury.

Przed rozstrzygnięciem konieczne jest uzyskanie uzgodnienia Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska w Katowicach dotyczącego warunków realizacji przedsięwzięcia.

Organ wskazuje tutaj art. 77 ust. 1 pkt 1 ustawy o udostępnianiu informacji o środowisku.

Uzgodnienie RDOŚ jest jednym z elementów procedury oceny oddziaływania przedsięwzięcia na środowisko. W ramach takiej oceny analizowany jest m.in. raport dotyczący oddziaływania inwestycji, a właściwe organy wydają wymagane stanowiska i uzgodnienia.

Co oznacza „mogące zawsze znacząco oddziaływać na środowisko”?

W obwieszczeniu przedsięwzięcie zostało określone jako:

„mogące zawsze znacząco oddziaływać na środowisko”.

To sformułowanie może brzmieć alarmująco, dlatego warto wyjaśnić jego znaczenie.

Jest to formalna kategoria przedsięwzięć wynikająca z przepisów środowiskowych.

Dla inwestycji zaliczonych do tej grupy przeprowadzenie oceny oddziaływania na środowisko jest obowiązkowe.

Nie należy więc automatycznie tłumaczyć tego jako:

„inwestycja na pewno spowoduje znaczące szkody środowiskowe”.

Znaczenie jest inne:

ze względu na rodzaj i parametry przedsięwzięcia przepisy wymagają przeprowadzenia pełniejszej procedury oceny jego wpływu na środowisko.

Dopiero analiza konkretnego projektu pozwala oceniać przewidywane oddziaływania i niezbędne zabezpieczenia.

Nowy termin: 30 września 2026 roku

Ze względu na konieczność uzyskania uzgodnienia RDOŚ organ poinformował, że sprawa nie zostanie rozstrzygnięta w poprzednio przewidywanym terminie.

Wyznaczono nowy termin:

do 30 września 2026 roku.

To właśnie tę datę warto zapisać na radarze.

Nie oznacza ona jednak automatycznie, że dokładnie 30 września zostanie wydana decyzja.

Jest to wskazany obecnie przez organ termin załatwienia sprawy. Jeżeli pojawią się kolejne okoliczności proceduralne powodujące opóźnienie, przepisy Kodeksu postępowania administracyjnego przewidują możliwość poinformowania stron o dalszej zwłoce i wskazania kolejnego terminu.

Dlatego po 30 września trzeba będzie przede wszystkim sprawdzić, czy pojawiło się rzeczywiste rozstrzygnięcie.

Co przy takiej inwestycji warto sprawdzać?

Samo określenie:

„odpady niebezpieczne”

nie powinno służyć do straszenia mieszkańców.

Nie oznacza to jednak, że temat należy bagatelizować.

Przy przedsięwzięciu tego rodzaju szczególnie istotne są konkretne informacje techniczne.

W dokumentacji warto szukać odpowiedzi m.in. na pytania:

  • jakie dokładnie rodzaje odpadów mają być przyjmowane,
  • jakie będą maksymalne ilości poszczególnych odpadów,
  • w jaki sposób będą one przetwarzane,
  • ile odpadów może być jednocześnie magazynowanych,
  • w jakich warunkach będą przechowywane,
  • jak zostanie zabezpieczony grunt i wody,
  • jakie systemy przewidziano na wypadek wycieków,
  • jakie będzie zabezpieczenie przeciwpożarowe,
  • czy inwestycja będzie generowała dodatkowy ruch samochodów ciężarowych,
  • jakie mogą wystąpić emisje, pył, hałas lub zapachy,
  • jakie warunki ostatecznie określą organy środowiskowe.

Polskie przepisy przewidują szczegółowe wymagania dotyczące magazynowania odpadów. W przypadku odpadów niebezpiecznych obejmują one m.in. rozwiązania ograniczające ryzyko przedostania się substancji do środowiska, odpowiednie pojemniki lub zbiorniki oraz — w określonych przypadkach — systemy zbierania wycieków i wód odciekowych.

To właśnie konkretne rozwiązania przewidziane dla planowanej instalacji Redtom, a nie samo użycie słowa „niebezpieczne”, powinny być później przedmiotem analizy.

Czym właściwie są odpady niebezpieczne?

Prawo definiuje odpady niebezpieczne jako odpady wykazujące co najmniej jedną z właściwości niebezpiecznych określonych w przepisach.

Nie jest to więc jedna konkretna grupa substancji ani synonim „toksycznych beczek”.

O zakwalifikowaniu odpadu jako niebezpiecznego decydują jego właściwości i klasyfikacja wynikająca z przepisów.

Dlatego jednym z najważniejszych dokumentów przy dalszej analizie sprawy będzie szczegółowa lista kodów i ilości odpadów, które zgodnie z projektem miałyby być zbierane i przetwarzane przy ul. Chemicznej.

Czy mieszkańcy mogą uczestniczyć w procedurze środowiskowej?

Przy postępowaniach wymagających udziału społeczeństwa przepisy przewidują możliwość zapoznawania się z dokumentacją oraz składania uwag i wniosków.

Ustawa stanowi wprost, że każdy może składać uwagi i wnioski w postępowaniu wymagającym udziału społeczeństwa. Organ powinien wcześniej poinformować m.in. o miejscu udostępnienia dokumentacji i sposobie składania uwag.

To ważne rozróżnienie:

nie trzeba ograniczać obserwowania sprawy wyłącznie do momentu wydania końcowej decyzji.

W procedurze oceny oddziaływania na środowisko udział społeczeństwa jest jednym z jej elementów.

Dlatego na ForumSiemiona warto obserwować także kolejne obwieszczenia pojawiające się przed rozstrzygnięciem sprawy.

Dlaczego dokument pochodzi z Bytomia?

Postępowanie prowadzone jest przez Prezydenta Miasta Bytomia, mimo że przedsięwzięcie ma być realizowane w Siemianowicach Śląskich.

Tak wynika wprost z najnowszego obwieszczenia. Dokument informuje również, że obwieszczenie ma zostać publicznie ogłoszone w Siemianowicach Śląskich jako miejscowości właściwej dla realizacji przedsięwzięcia.

Samo załączone obwieszczenie z 30 czerwca 2026 roku nie opisuje natomiast całej wcześniejszej procedury prowadzącej do wyznaczenia Bytomia jako organu prowadzącego sprawę, dlatego nie będę w tym miejscu dopowiadał jej przyczyn bez pełnej dokumentacji.

Co wiemy na dziś?

Stan sprawy można sprowadzić do kilku faktów:

1. Redtom planuje przy ul. Chemicznej instalację do przetwarzania i zbierania odpadów niebezpiecznych oraz innych niż niebezpieczne.

2. W czerwcu 2024 roku organ odmówił wydania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach.

3. W grudniu 2024 roku SKO uchyliło tę decyzję w całości i skierowało sprawę do ponownego rozpatrzenia.

4. Postępowanie nadal się nie zakończyło.

5. Organ czeka na uzgodnienie Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska w Katowicach.

6. Obecnie wskazany termin załatwienia sprawy to 30 września 2026 roku.

Najważniejsze:

nie ma obecnie podstaw, aby informować, że instalacja została zatwierdzona.

Ale równie nieprecyzyjne byłoby twierdzenie, że temat zakończył się wraz z wcześniejszą odmową.

Sprawa jest nadal w toku.

Najczęściej zadawane pytania

Co oznacza decyzja o środowiskowych uwarunkowaniach?

To decyzja administracyjna określająca środowiskowe warunki realizacji, eksploatacji i późniejszej likwidacji przedsięwzięcia. Jest wymagana przed realizacją określonych inwestycji mogących znacząco oddziaływać na środowisko.

Czy decyzja środowiskowa oznacza, że można rozpocząć budowę?

Sama decyzja środowiskowa jest jednym z etapów procesu inwestycyjnego i nie należy jej utożsamiać z informacją, że budowa może natychmiast ruszyć. Określa ona środowiskowe uwarunkowania przedsięwzięcia i poprzedza dalsze decyzje wymagane dla danej inwestycji.

Co oznacza „przedsięwzięcie mogące zawsze znacząco oddziaływać na środowisko”?

To ustawowa kategoria przedsięwzięć, dla których przeprowadzenie oceny oddziaływania na środowisko jest obowiązkowe. Samo zakwalifikowanie inwestycji do tej grupy nie oznacza automatycznie stwierdzenia, że spowoduje ona szkody środowiskowe.

Czy mieszkańcy mogą zgłaszać uwagi do inwestycji?

W postępowaniach wymagających udziału społeczeństwa każdy ma prawo składać uwagi i wnioski. Organ informuje wtedy publicznie m.in. o dokumentacji oraz terminie i sposobie zgłaszania stanowisk.

Co to są odpady niebezpieczne?

Są to odpady wykazujące co najmniej jedną z właściwości niebezpiecznych określonych w przepisach. Konkretne odpady różnią się więc zarówno składem, jak i charakterem zagrożeń.

Jak powinny być magazynowane odpady niebezpieczne?

Sposób magazynowania zależy od rodzaju odpadów. Przepisy wymagają m.in. dostosowania sposobu przechowywania do ich właściwości, zabezpieczenia przed rozprzestrzenianiem oraz — w odpowiednich przypadkach — stosowania szczelnych pojemników, zbiorników i systemów zabezpieczających przed wyciekiem.

30 września trafia na radar ForumSiemiona

W tym temacie nie ma potrzeby ani uspokajać mieszkańców na wyrost, ani ich straszyć.

Potrzebne są dokumenty.

Jeżeli pojawi się kolejne rozstrzygnięcie, najważniejsze będzie sprawdzenie:

co dokładnie zdecydował organ, jakie stanowisko zajął RDOŚ i jakie warunki zostały określone dla przedsięwzięcia.

Jeżeli natomiast inwestor otrzyma decyzję środowiskową, wtedy warto sięgnąć głębiej do dokumentacji i przeanalizować przede wszystkim rodzaje oraz ilości odpadów, technologię ich przetwarzania, sposób magazynowania i przewidywane oddziaływanie na otoczenie.

30 września zapisuję więc na radarze ForumSiemiona.

Do sprawy wrócimy, kiedy pojawi się kolejny dokument.

Znaliście wcześniej sprawę planowanej instalacji Redtom przy ul. Chemicznej?


Źródło lokalne: Obwieszczenie Prezydenta Miasta Bytomia z 30 czerwca 2026 r., znak ASE.6220.23.2022, dotyczące nowego terminu załatwienia sprawy przedsięwzięcia Redtom przy ul. Chemicznej w Siemianowicach Śląskich.


Autorzy: zespół redakcyjny ForumSiemiona.pl – łączymy doświadczenie dziennikarskie, merytoryczną rzetelność i optymalizację pod kątem wyszukiwarek. Masz własne wideo lub inne informacje? Napisz do nas: AdminForumSiemiona@proton.me

Chcesz wiedzieć więcej o sprawach ważnych dla NGO z Siemianowic Śląskich? Dołącz do naszej społeczności na Forum Siemiona! Dyskutuj, komentuj i bądź na bieżąco z najważniejszymi wydarzeniami w naszym mieście. 📢 Odwiedź Forum Siemiona i dołącz do Strefy NGO już teraz!

button

42 Dni Siemianowic 2026 odbędą się od 4 do 6 września, a główna scena stanie przy SCK Park Tradycji. W programie znaleźli się m.in. Gazebo, Universe, Łydka Grubasa i Tymek. Udział w koncertach jest bezpłatny. Miejskie świętowanie rozpocznie się jednak już 3 września od Senioraliów i wydarzeń towarzyszących.

Tegoroczne Dni Miasta będą rozłożone na kilka dni i kilka części Siemianowic Śląskich.

Główne koncerty odbędą się od piątku 4 września do niedzieli 6 września w Parku Tradycji, co potwierdza również kalendarz Siemianowickiego Centrum Kultury.

Ale muzyka to tylko część programu.

Zaplanowano również Senioralia, wydarzenia sportowe, Narodowe Czytanie, historyczny spacer, Święto Bytkowa, kiermasz książek i inne imprezy towarzyszące.

42 Dni Siemianowic 2026 – gdzie odbędą się koncerty?

Główna część muzyczna tegorocznego święta miasta odbędzie się w:

SCK Park Tradycji
Siemianowice Śląskie

pod charakterystycznym Szybem Krystyn.

Siemianowickie Centrum Kultury ma w swoim wrześniowym kalendarzu wydarzenia związane z 42. Dniami Siemianowic 4, 5 i 6 września właśnie w Parku Tradycji.

Wstęp na główne wydarzenia jest wolny.

Piątek 4 września – dyskoteka plenerowa pod Szybem Krystyn

Pierwszy wieczór będzie miał zdecydowanie taneczny charakter.

19:00–22:00 – dyskoteka plenerowa

Za muzykę odpowiadać będzie:

DJ Maxior

Impreza odbędzie się pod Szybem Krystyn w Parku Tradycji.

To będzie otwarcie głównej, trzydniowej części 42. Dni Miasta.

Sobota 5 września – Universe i Gazebo w Siemianowicach

Sobota została wyraźnie skierowana w stronę muzycznych przebojów i nostalgii za latami 70. i 80.

Program przedstawia się następująco:

16:00 – Alexander Martinez i Sylwia Frączek

W programie znajdą się przeboje muzyki rozrywkowej.

17:00 – Winyl Band „80’s Party”

Zespół przypomni światowe przeboje lat 70. i 80.

19:00 – Universe

Jednym z głównych punktów soboty będzie występ zespołu Universe.

W programie organizatorzy przypominają m.in. takie utwory jak:

  • „Mr. Lennon”,
  • „Wołanie przez ciszę”.

21:00 – Gazebo

Sobotni wieczór zakończy Gazebo, kojarzony przede wszystkim z jednym z największych przebojów lat 80. – „I Like Chopin”.

I to prawdopodobnie właśnie ten koncert będzie jednym z najmocniej przyciągających publiczność punktów całej tegorocznej imprezy.

Niedziela 6 września – Łydka Grubasa i Tymek

Niedzielny program został przygotowany dla zupełnie innej publiczności.

Będzie więcej współczesnego grania, rocka i muzyki popularnej.

16:00 – Bigiel Band

Dzień rozpocznie Bigiel Band, zapowiadany jako energetyczny coverband.

18:00 – Łydka Grubasa

O godz. 18:00 na scenie pojawi się Łydka Grubasa.

Zespół łączy rockowe brzmienie z humorem, a jednym z jego najbardziej rozpoznawalnych utworów jest „Rapapara”.

20:00 – Tymek

Finał tegorocznych 42. Dni Siemianowic należeć będzie do Tymka.

Raper i producent muzyczny wystąpi o godz. 20:00.

W zapowiedzi organizatorzy przypominają m.in. jego utwory:

  • „Język ciała”,
  • „Poza kontrolą”.

Senioralia rozpoczną miejskie świętowanie już 3 września

  1. Dni Miasta nie ograniczają się jednak do koncertowego weekendu.

Już 3 września rozpoczną się Senioralia.

Czwartek 3 września

W Parku Pszczelnik w godz. 10:00–12:00 odbędzie się Senioriada, czyli sportowe zmagania seniorów.

Na udział obowiązują wcześniejsze zapisy.

Tego samego dnia o 17:00 w SCK Zameczek wystąpi grupa teatralna:

„Dyszka z resztą”

Siemianowickiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku.

Po występie zaplanowano zabawę taneczną.

Senioralia – piątek 4 września

Drugi dzień Senioraliów rozpocznie się w SCK Zameczek.

10:00–12:00

Warsztaty:

„Zabawa seniorów z nożyczkami – wycinanki”

12:15–13:15

Spotkanie:

„Profilaktyka demencji”

15:30 – korowód seniorów

Korowód wyruszy z Rynku Miejskiego w kierunku amfiteatru w Parku Miejskim.

16:00 – koncert w amfiteatrze

Zaplanowano występy:

  • Orkiestry Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach,
  • Zespołu Pieśni i Tańca „Siemianowice”,
  • Teatru Orpheum.

Program Senioraliów jest więc w praktyce osobnym, dwudniowym blokiem tegorocznego święta miasta.

42 Dni Miasta to nie tylko koncerty

W programie znalazło się również wiele wydarzeń odbywających się poza Parkiem Tradycji.

Czwartek 3 września

10:30 – Filia nr 10 Miejskiej Biblioteki Publicznej, ul. Jaworowa 2

„Najciekawsze miejsca w naszym mieście – malowanie na folii” – warsztaty plastyczne dla uczniów klas I–III.

Piątek 4 września

9:30 – Kompleks Sportowy „Michał”

Turniej piłki ręcznej dziewcząt o Puchar Prezydenta Miasta.

10:00 – SCK Zameczek

Narodowe Czytanie. Podczas tegorocznej edycji czytane będą „Dziady” Adama Mickiewicza.

Sobota 5 września

To zdecydowanie najbardziej rozbudowany dzień wydarzeń towarzyszących.

9:00 – Kompleks Sportowy „Siemion”
Turniej hokeja na trawie dzieci i młodzików.

9:30 – Kompleks Sportowy „Michał”
Turniej piłki ręcznej chłopców.

10:00 – Park Pszczelnik
Otwarty turniej tenisa ziemnego amatorów.

12:00 – Muzeum Miejskie
Historyczny spacer po Siemianowicach pod hasłem:

„Właściciele Siemianowic. Rezydencje i Fundacje XIX wieku”

Spacer poprowadzi Małgorzata Derus.

14:00 – Rynek Bytkowski
Święto Bytkowa.

W programie wystąpią m.in.:

  • Ferajna u Berniego,
  • młodzież z MDK „Jordan”,
  • Andrzej Potępa i Krzysztof Wierzchowski,
  • Danuta Wiśniewska.

16:00 – Pływalnia Miejska
VI edycja RetroSwim.

16:00 – Park Tradycji
Kiermasz książek.

Niedziela 6 września

10:00 – Park Pszczelnik

„Bieg na rowerze – rower na biegu” – impreza biegowo-rowerowa.

Najważniejsze koncerty 42. Dni Siemianowic – szybka ściąga

Jeżeli interesuje Was przede wszystkim główna scena, program wygląda tak:

4 września

  • 19:00–22:00 – DJ Maxior

5 września

  • 16:00 – Alexander Martinez i Sylwia Frączek
  • 17:00 – Winyl Band „80’s Party”
  • 19:00 – Universe
  • 21:00 – Gazebo

6 września

  • 16:00 – Bigiel Band
  • 18:00 – Łydka Grubasa
  • 20:00 – Tymek.

Który dzień zapowiada się najlepiej?

Tegoroczny program jest wyraźnie rozłożony pod różne grupy mieszkańców.

Piątek – taneczna impreza plenerowa.

Sobota – muzyczne wspomnienia, Universe i Gazebo.

Niedziela – mocniejsze granie i młodsza publiczność: Łydka Grubasa oraz Tymek.

Do tego osobny program Senioraliów i wiele wydarzeń sportowych oraz kulturalnych rozsianych po mieście.

W praktyce oznacza to, że 42. Dni Siemianowic nie są jednym koncertem czy jednym festynem, ale kilkudniowym zestawem wydarzeń odbywających się w różnych częściach miasta.

Najczęściej zadawane pytania

Kiedy odbędą się 42 Dni Siemianowic 2026?

Główna część 42. Dni Siemianowic Śląskich odbędzie się od 4 do 6 września 2026 roku. Pierwsze wydarzenia związane z miejskim świętem, w tym Senioralia, rozpoczną się już 3 września.

Gdzie odbędą się koncerty 42. Dni Siemianowic?

Główne koncerty odbędą się w SCK Park Tradycji w Siemianowicach Śląskich, pod Szybem Krystyn.

Kto zagra na Dniach Siemianowic 2026?

Wśród wykonawców są m.in. Gazebo, Universe, Tymek, Łydka Grubasa, Bigiel Band, Winyl Band, Alexander Martinez i Sylwia Frączek. W piątek odbędzie się również plenerowa dyskoteka z DJ-em Maxiorem.

O której zagra Gazebo w Siemianowicach?

Koncert Gazebo zaplanowano na sobotę 5 września o godz. 21:00.

O której zagra Tymek w Siemianowicach?

Tymek wystąpi w niedzielę 6 września o godz. 20:00 i zakończy główną część 42. Dni Miasta.

Czy wstęp na 42 Dni Siemianowic jest bezpłatny?

Tak. Organizatorzy informują, że wstęp na główne wydarzenia koncertowe 42. Dni Siemianowic jest wolny.

Czy podczas Dni Siemianowic będą wydarzenia inne niż koncerty?

Tak. Program obejmuje również m.in. Senioralia, turnieje sportowe, Narodowe Czytanie, historyczny spacer, Święto Bytkowa, RetroSwim i kiermasz książek.

Widzimy się na Dniach Miasta?

Patrząc na sam program, każdy z trzech głównych dni ma zupełnie inny charakter.

Dlatego pytanie tym razem jest proste:

na kogo wybieracie się w tym roku najbardziej – Gazebo, Universe, Łydkę Grubasa, Tymka, a może interesują Was bardziej wydarzenia towarzyszące niż główna scena?

Program będziemy na ForumSiemiona przypominać również bliżej każdego z koncertowych dni.


Źródła: materiały organizatorów 42. Dni Siemianowic Śląskich, Siemianowickie Centrum Kultury, MOSiR „Pszczelnik” oraz opublikowany program wydarzenia.


Autorzy: zespół redakcyjny ForumSiemiona.pl – łączymy doświadczenie dziennikarskie, merytoryczną rzetelność i optymalizację pod kątem wyszukiwarek. Masz własne wideo lub inne informacje? Napisz do nas: AdminForumSiemiona@proton.me

Chcesz wiedzieć więcej o sprawach ważnych dla NGO z Siemianowic Śląskich? Dołącz do naszej społeczności na Forum Siemiona! Dyskutuj, komentuj i bądź na bieżąco z najważniejszymi wydarzeniami w naszym mieście. 📢 Odwiedź Forum Siemiona i dołącz do Strefy NGO już teraz!

button

34. sesja Rady Miasta Siemianowice Śląskie odbędzie się w czwartek 27 sierpnia 2026 roku o godz. 13:00. W porządku obrad znalazły się m.in. zmiany budżetu i Wieloletniej Prognozy Finansowej, obligacje A26 i B26, rozpoczęcie prac nad planem miejscowym przy ul. Henryka Krupanka oraz decyzje dotyczące miejskich nieruchomości.

Porządek obrad jest obszerny, ale kilka punktów zasługuje na szczególną uwagę mieszkańców.

Dotyczą bowiem nie tylko bieżącego funkcjonowania miasta, ale również jego finansów na kolejne lata, zagospodarowania przestrzeni oraz sposobu gospodarowania miejskim majątkiem.

34. sesja Rady Miasta Siemianowice – najważniejsze punkty

Wśród tematów zaplanowanych na 27 sierpnia znajdują się m.in.:

  • zmiany Wieloletniej Prognozy Finansowej miasta na lata 2026–2042,
  • zmiany budżetu Siemianowic Śląskich na 2026 rok,
  • zmiany dotyczące obligacji serii A26 i B26,
  • nowy tryb prac nad projektem budżetu miasta,
  • rozpoczęcie prac nad miejscowym planem przy ul. Henryka Krupanka,
  • ocena sytuacji ekonomiczno-finansowej dwóch miejskich placówek,
  • nowe stawki za zajęcie pasa drogowego,
  • uchwały dotyczące miejskich gruntów i nieruchomości,
  • zmiany dotyczące wymiaru godzin części nauczycieli.

Na początku obrad przewidziano również uhonorowanie mieszkańców tytułem „Zasłużony dla Siemianowic Śląskich”.

Finanse miasta: budżet i Wieloletnia Prognoza Finansowa

Jednym z najważniejszych bloków będą miejskie finanse.

Radni mają głosować nad zmianami:

  • Wieloletniej Prognozy Finansowej na lata 2026–2042,
  • budżetu miasta na 2026 rok.

Sama nazwa „Wieloletnia Prognoza Finansowa” może brzmieć technicznie, ale z punktu widzenia mieszkańca jest to jeden z ważniejszych dokumentów finansowych samorządu.

WPF obejmuje m.in. przewidywane dochody i wydatki, wynik budżetu, planowane zadłużenie i sposób jego spłaty oraz wieloletnie przedsięwzięcia miasta. Ustawa wymaga, aby prognoza była realistyczna.

Dlatego przy tym punkcie warto patrzeć nie tylko na sam fakt:

„WPF została zmieniona”

ale przede wszystkim na to:

  • które dochody lub wydatki zostały zmienione,
  • czy zmienia się prognozowany dług miasta,
  • jakie inwestycje otrzymują więcej lub mniej pieniędzy,
  • jakie zobowiązania przesuwane są na kolejne lata.

To właśnie analiza załączników do projektu uchwały pokaże więcej niż sam tytuł dokumentu.

Obligacje A26 i B26 – radni ponownie zajmą się miejskim długiem

W porządku obrad znalazły się również zmiany dotyczące emisji obligacji serii A26 i B26.

Tutaj ważny jest kontekst.

Rada Miasta już podczas czerwcowej sesji przyjęła uchwały dotyczące emisji obu serii obligacji. Za każdą z nich zagłosowało 21 radnych, a jedna osoba nie wzięła udziału w głosowaniu.

Sierpniowe głosowanie nie oznacza więc dopiero rozpoczęcia tematu obligacji, lecz zmianę wcześniej przyjętych rozwiązań.

Obligacje komunalne są dłużnymi papierami wartościowymi emitowanymi przez samorządy. Gminy mają ustawowe prawo ich emitowania. W praktyce oznacza to powstanie zobowiązania, które będzie później wykupywane przez samorząd.

Dlatego w przypadku sierpniowych projektów szczególnie interesujące będą:

konkretne kwoty, terminy wykupu, cel zmian oraz ich wpływ na przyszłe finanse miasta.

Sam fakt występowania obligacji nie mówi jeszcze, czy rozwiązanie jest korzystne albo niekorzystne.

Tu potrzebne są liczby.

Nowy plan miejscowy przy ul. Henryka Krupanka

Kolejnym ważnym punktem jest projekt uchwały dotyczący przystąpienia do sporządzenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego dla obszaru przy ul. Henryka Krupanka, w rejonie granicy z Czeladzią.

I tutaj istotne jest słowo:

„przystąpienie”.

Rada nie będzie jeszcze uchwalała gotowego planu określającego, co dokładnie może powstać na tym terenie.

Podjęcie uchwały rozpoczyna dopiero procedurę planistyczną.

Po uchwale o przystąpieniu prezydent miasta powinien ogłosić możliwość składania wniosków do projektu planu. Ustawa przewiduje następnie przygotowanie projektu, wymagane opinie i uzgodnienia oraz konsultacje społeczne przed przedstawieniem gotowego dokumentu radzie.

To oznacza, że temat warto śledzić również po sesji.

Mieszkańcy będą mogli zabrać głos w sprawie planu

Procedura planistyczna nie odbywa się wyłącznie pomiędzy urzędnikami i radnymi.

Obowiązujące przepisy przewidują udział mieszkańców i innych zainteresowanych osób poprzez składanie wniosków oraz późniejsze konsultacje społeczne.

Konsultacje planistyczne mogą obejmować m.in.:

  • składanie uwag,
  • spotkania otwarte,
  • warsztaty,
  • spacery studyjne,
  • ankiety i geoankiety,
  • punkty konsultacyjne,
  • dyżury projektanta.

Po ewentualnym podjęciu uchwały przez radnych warto więc pilnować kolejnych komunikatów dotyczących obszaru Krupanka.

To właśnie na wcześniejszych etapach procedury istnieje przestrzeń do zgłaszania swoich stanowisk — zanim gotowy plan trafi do końcowego głosowania.

Sytuacja finansowa dwóch miejskich placówek

Podczas 34. sesji radni mają również zająć się oceną sytuacji ekonomiczno-finansowej dwóch samodzielnych publicznych placówek:

  • Samodzielnego Publicznego Zespołu Lecznictwa Psychiatrycznego,
  • Samodzielnego Publicznego Zakładu Terapii Uzależnień i Współuzależnienia.

W tym przypadku kluczowe będą dokumenty finansowe i wnioski wynikające z przedstawionych ocen.

Sama obecność punktu w porządku obrad nie oznacza jeszcze problemów finansowych którejkolwiek placówki.

Dopiero dane pozwolą ocenić ich rzeczywistą sytuację.

Nowe stawki za zajęcie pasa drogowego

Radni mają również głosować nad uchwałą dotyczącą stawek opłat za zajęcie pasa drogowego dróg publicznych na terenie Siemianowic Śląskich.

Takie opłaty mogą dotyczyć różnych sytuacji związanych z wykorzystywaniem pasa drogowego do celów innych niż ruch drogowy.

Tutaj również najważniejsze będzie porównanie:

jakie stawki obowiązują obecnie, jakie zaproponowano oraz dla jakich rodzajów zajęcia pasa drogowego mają się zmienić.

Bez takiego zestawienia sama informacja o zmianie stawek niewiele mówi.

Miejskie nieruchomości przy kilku ulicach

Duża część porządku obrad dotyczy również gospodarowania nieruchomościami należącymi do miasta.

Projekty uchwał obejmują tereny znajdujące się m.in. w rejonie ulic:

  • Sikorskiego,
  • Budryka,
  • Żeromskiego,
  • Zwycięstwa,
  • Wiejskiej,
  • Rzecznej.

Poszczególne projekty dotyczą sprzedaży albo dzierżawy miejskich gruntów.

Osobny projekt zakłada zgodę na zbycie zabudowanej nieruchomości w rejonie ul. Chemicznej o łącznej powierzchni 4285 m².

Warto w takich przypadkach patrzeć nie tylko na samą lokalizację.

Znaczenie mają również:

  • powierzchnia nieruchomości,
  • jej aktualne przeznaczenie,
  • sposób zbycia,
  • potencjalna cena,
  • zapisy planu miejscowego,
  • możliwe przyszłe wykorzystanie terenu.

To właśnie te informacje pozwalają ocenić znaczenie sprzedaży miejskiego majątku.

Zmiany dotyczące nauczycieli

W części oświatowej radni mają zająć się zmianą wcześniejszej uchwały dotyczącej tygodniowego obowiązkowego wymiaru godzin zajęć części nauczycieli przedszkoli oraz nauczycieli praktycznej nauki zawodu.

Podobna uchwała dotycząca tej grupy była przyjmowana przez radnych już podczas czerwcowej sesji.

Przy sierpniowej zmianie warto więc sprawdzić przede wszystkim, które zapisy wcześniejszej uchwały mają zostać zmodyfikowane i jakie będą praktyczne skutki dla nauczycieli.

Sesję będzie można śledzić

Obrady rad gmin są transmitowane i utrwalane, a nagrania mają być udostępniane mieszkańcom. Wynika to wprost z ustawy o samorządzie gminnym.

Siemianowice Śląskie udostępniają transmisje z posiedzeń za pośrednictwem miejskiej platformy posiedzeń.

Pełne nagranie sesji oraz późniejsze powycinane najistotniejsze części sesji znajdą się również na kanale YouTube @ForumSiemiona oraz na Fanpage na FB

34. sesję zaplanowano na 27 sierpnia 2026 r. o godz. 13:00.

Na ForumSiemiona będę patrzył szczególnie na te projekty, które mogą mieć długofalowe znaczenie dla miejskich finansów, przestrzeni i inwestycji.

Najczęściej zadawane pytania

Co to jest sesja Rady Miasta?

Sesja jest posiedzeniem rady, podczas którego radni rozpatrują sprawy należące do kompetencji organu i podejmują uchwały. Sesje zwołuje przewodniczący rady, a do zawiadomienia powinien zostać dołączony porządek obrad wraz z projektami uchwał.

Czy sesje Rady Miasta są publiczne?

Tak. Działalność organów gminy jest jawna, a obrady rady są transmitowane i nagrywane. Nagrania powinny być następnie udostępniane mieszkańcom.

Gdzie można oglądać sesje Rady Miasta Siemianowice Śląskie?

Urząd Miasta przy wcześniejszych sesjach kierował mieszkańców do miejskiej platformy transmisji posiedzeń. Dostępne są tam transmisje oraz archiwalne obrady.

Co to jest Wieloletnia Prognoza Finansowa miasta?

Wieloletnia Prognoza Finansowa, czyli WPF, jest dokumentem pokazującym finanse samorządu w perspektywie wielu lat. Zawiera m.in. prognozę dochodów, wydatków, wyniku budżetu, zadłużenia i jego spłaty oraz informacje o przedsięwzięciach wieloletnich.

Co to są obligacje komunalne?

Obligacje komunalne są dłużnymi papierami wartościowymi emitowanymi przez jednostki samorządu terytorialnego. Miasto pozyskuje w ten sposób środki finansowe, jednocześnie zaciągając zobowiązanie wobec nabywców obligacji.

Co oznacza przystąpienie do sporządzenia miejscowego planu?

Jest to rozpoczęcie procedury przygotowywania planu, a nie uchwalenie jego ostatecznej treści. Po podjęciu uchwały następują kolejne etapy, w tym zbieranie wniosków, przygotowanie projektu, uzgodnienia oraz konsultacje społeczne. Dopiero później projekt może wrócić do rady w celu uchwalenia.

Co warto później rozłożyć na czynniki pierwsze?

Z całego porządku 34. sesji trzy obszary wydają mi się szczególnie warte dalszego sprawdzenia.

Po pierwsze — finanse i obligacje.
Nie sam fakt zmiany uchwał, ale konkretne kwoty, okres spłaty i wpływ na zadłużenie miasta.

Po drugie — teren przy Krupanka.
Po rozpoczęciu procedury warto sprawdzić dokładny obszar planu, obecne przeznaczenie gruntów i kolejne możliwości udziału mieszkańców.

Po trzecie — miejskie nieruchomości.
Warto śledzić, co dokładnie jest sprzedawane lub dzierżawione, na jakich warunkach i jakie może mieć to znaczenie dla przyszłego zagospodarowania tych terenów.

Który z tych tematów powinniśmy na ForumSiemiona po sesji rozłożyć na czynniki pierwsze?


Źródło: porządek obrad 34. sesji Rady Miasta Siemianowice Śląskie; materiały Urzędu Miasta Siemianowice Śląskie; ustawa o samorządzie gminnym; ustawa o finansach publicznych; ustawa o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym.


Autorzy: zespół redakcyjny ForumSiemiona.pl – łączymy doświadczenie dziennikarskie, merytoryczną rzetelność i optymalizację pod kątem wyszukiwarek. Masz własne wideo lub inne informacje? Napisz do nas: AdminForumSiemiona@proton.me

Chcesz wiedzieć więcej o sprawach ważnych dla NGO z Siemianowic Śląskich? Dołącz do naszej społeczności na Forum Siemiona! Dyskutuj, komentuj i bądź na bieżąco z najważniejszymi wydarzeniami w naszym mieście. 📢 Odwiedź Forum Siemiona i dołącz do Strefy NGO już teraz!

button

Wspólnota czy spółdzielnia mieszkaniowa — który model daje mieszkańcom większą kontrolę nad pieniędzmi, remontami i decyzjami dotyczącymi ich budynku? Sama wysokość miesięcznych opłat niewiele nam powie. Jeżeli chcemy uczciwie porównać oba modele, trzeba zajrzeć znacznie głębiej.

„Spółdzielnia znowu podniosła czynsz”.

„We wspólnocie płacilibyśmy połowę”.

„Spółdzielnia tylko administruje i bierze pieniądze”.

Takie opinie można usłyszeć również na siemianowickich osiedlach.

Sam patrzę na model dużych spółdzielni mieszkaniowych sceptycznie. Duża struktura oznacza więcej szczebli organizacyjnych i może zwiększać dystans między mieszkańcem konkretnego budynku a miejscem podejmowania decyzji.

Ale samo przekonanie, że:

„wspólnota jest dobra, a spółdzielnia zła”

byłoby zbyt prostym wnioskiem.

Dobrze zarządzana spółdzielnia może wykorzystywać skalę na korzyść mieszkańców.

Źle zarządzana wspólnota może natomiast generować wysokie koszty, odkładać remonty i podejmować fatalne decyzje.

Dlatego lepsze pytanie brzmi:

kto kontroluje pieniądze, kto podejmuje decyzje i jak łatwo mieszkańcy mogą rozliczyć osoby zarządzające ich budynkiem?

1. „Czynsz” nie pokazuje, ile naprawdę kosztuje zarządzanie

Zacznijmy od jednego z najczęstszych błędów.

Jeżeli miesięcznie płacimy 800, 1000 czy 1200 zł, nie oznacza to, że cała ta kwota jest wynagrodzeniem spółdzielni albo zarządcy.

W miesięcznych opłatach mogą znajdować się m.in.:

  • ogrzewanie,
  • woda i ścieki,
  • odpady,
  • energia części wspólnych,
  • sprzątanie,
  • konserwacja,
  • remonty,
  • koszty administracji i zarządzania.

W spółdzielni część takich pieniędzy jest po prostu pobierana od mieszkańców i przeznaczana na pokrycie określonych kosztów związanych z nieruchomością.

Co istotne, spółdzielnia ma obowiązek prowadzić odrębnie dla każdej nieruchomości ewidencję i rozliczenie przychodów i kosztów oraz wpływów i wydatków funduszu remontowego. Na żądanie mieszkańca objętego ustawowym uprawnieniem musi również przedstawić kalkulację wysokości jego opłat.

Dlatego zamiast pytać:

„Ile płacisz czynszu?”

lepiej zapytać:

„Z czego dokładnie składa się Twoja miesięczna opłata?”

To jest pierwszy poziom sensownego porównania.

2. Wspólnota mieszkaniowa — decyzje są bliżej konkretnego budynku

Wspólnotę mieszkaniową tworzy z mocy prawa ogół właścicieli lokali należących do określonej nieruchomości. Nie zapisujemy się więc do niej dobrowolnie jak do stowarzyszenia.

W przypadku większych wspólnot właściciele wybierają zarząd.

Ważniejsze decyzje dotyczące nieruchomości wspólnej wymagają uchwały właścicieli. Dotyczy to m.in. przyjęcia planu gospodarczego czy ustalenia wysokości opłat na pokrycie kosztów zarządu. Uchwały są co do zasady podejmowane większością głosów liczonych według udziałów.

Zarząd albo jego poszczególnych członków właściciele mogą również w każdej chwili odwołać lub zawiesić uchwałą.

Każdy właściciel ma ponadto ustawowe prawo kontroli działalności zarządu. Zarząd ma obowiązek przedstawiania corocznego sprawozdania, a zebranie właścicieli powinno odbywać się co najmniej raz w roku.

W praktyce oznacza to, że mechanizm kontroli może działać bardzo blisko konkretnego budynku.

Ale pod jednym warunkiem:

mieszkańcy muszą rzeczywiście z niego korzystać.

3. Wspólnota nie jest automatycznie tańsza ani lepsza

Wyobraźmy sobie blok ze 100 mieszkaniami.

Na zebranie przychodzi kilkanaście osób.

Większość właścicieli nie czyta uchwał.

Nikt nie chce wejść do zarządu.

Nikt nie sprawdza dokumentów.

Firma administrująca funkcjonuje od lat, bo:

„przecież zawsze była”.

Formalnie mieszkańcy posiadają szerokie narzędzia kontroli.

Praktycznie prawie nikt z nich nie korzysta.

I właśnie dlatego sama zmiana spółdzielni na wspólnotę nie gwarantuje dobrego zarządzania.

Wspólnota może mieć również mniejszą skalę zakupową, popełnić błąd przy wyborze wykonawcy albo przez wiele lat utrzymywać zbyt niskie zaliczki na przyszłe remonty.

Większa kontrola nie oznacza automatycznie lepszych decyzji.

Oznacza przede wszystkim większą odpowiedzialność właścicieli.

4. Spółdzielnia — większa organizacja, ale również większy dystans

Spółdzielnia mieszkaniowa działa według zupełnie innego modelu organizacyjnego.

Może zarządzać wieloma budynkami, posiada zarząd, radę nadzorczą, administrację, regulaminy i własne struktury organizacyjne.

Taka skala może mieć praktyczne zalety.

Duży podmiot może utrzymywać własne służby techniczne, zawierać większe umowy i rozkładać część kosztów organizacyjnych na wiele nieruchomości.

Jednocześnie pojawia się druga strona tego modelu.

Pojedynczy mieszkaniec jest częścią znacznie większej organizacji.

Formalnie spółdzielnia nadal ma mechanizmy demokratyczne.

Walne zgromadzenie jest najwyższym organem spółdzielni, a zasadą prawa spółdzielczego jest jeden członek = jeden głos, niezależnie od liczby posiadanych udziałów.

Tyle że głos jednej osoby w spółdzielni liczącej kilka tysięcy członków ma w praktyce inny ciężar niż udział właściciela w decyzjach dotyczących jednego konkretnego budynku.

I właśnie tutaj widzę jedną z największych różnic między tymi modelami.

5. Członek spółdzielni ma więcej praw do dokumentów, niż wielu osobom się wydaje

Często można usłyszeć:

„Spółdzielnia niczego mieszkańcom nie pokazuje”.

Prawo daje jednak członkom konkretne narzędzia.

Członek spółdzielni mieszkaniowej może uzyskać m.in.:

  • statut i regulaminy,
  • uchwały organów,
  • protokoły obrad,
  • protokoły lustracji,
  • roczne sprawozdania finansowe,
  • faktury,
  • umowy zawierane przez spółdzielnię z podmiotami zewnętrznymi.

Co więcej, statut, regulaminy, uchwały, protokoły obrad organów, protokoły lustracji oraz roczne sprawozdanie finansowe powinny być dostępne na stronie internetowej spółdzielni.

To bardzo ważne.

Zamiast więc zatrzymywać się na stwierdzeniu:

„Spółdzielnia bierze za dużo”

można zacząć zadawać precyzyjne pytania:

Ile kosztuje samo zarządzanie?

Ile kosztuje sprzątanie i konserwacja?

Kto świadczy te usługi?

Na podstawie jakiej umowy?

Ile wpłynęło na fundusz remontowy naszej nieruchomości i ile z niego wydano?

To jest już zupełnie inny poziom kontroli.

6. Podwyżkę opłat w spółdzielni można kwestionować

Również podwyższenie opłat nie powinno sprowadzać się do komunikatu:

„od przyszłego miesiąca płacicie więcej”.

Ustawa wymaga odpowiedniego zawiadomienia i pisemnego uzasadnienia zmiany wysokości opłat.

Osoba uprawniona może także zakwestionować zasadność zmiany przed sądem.

Co istotne, ciężar wykazania zasadności podwyżki spoczywa wtedy na spółdzielni.

To kolejny przykład pokazujący, że problemem nie zawsze jest brak praw mieszkańców.

Czasami problemem jest brak wiedzy, że te prawa istnieją.

7. Fundusz remontowy — taniej dzisiaj może oznaczać drożej jutro

Spółdzielnia mieszkaniowa ma ustawowy obowiązek tworzenia funduszu na remonty zasobów mieszkaniowych.

W przypadku wspólnoty przepisy są skonstruowane inaczej.

Ustawa o własności lokali wskazuje wydatki na remonty i bieżącą konserwację jako część kosztów zarządu nieruchomością wspólną, na które właściciele płacą zaliczki.

Dlatego przy porównywaniu bloków bardzo łatwo wpaść w pułapkę.

Jedna nieruchomość może przez lata utrzymywać niskie miesięczne opłaty.

Tylko że potem pojawia się:

  • remont dachu,
  • wymiana instalacji,
  • remont elewacji,
  • modernizacja windy,
  • termomodernizacja.

I nagle potrzebne są setki tysięcy złotych.

Niska miesięczna opłata nie zawsze świadczy więc o dobrym zarządzaniu.

Czasami oznacza, że koszty zostały przesunięte w przyszłość.

Czy spółdzielnia podlega zewnętrznej kontroli?

Tak.

Każda spółdzielnia musi co najmniej raz na trzy lata poddać się lustracji obejmującej legalność, gospodarność i rzetelność jej działalności.

Dodatkową lustrację można przeprowadzić również na żądanie walnego zgromadzenia, rady albo jednej piątej członków spółdzielni.

Lustracja ma służyć m.in. sprawdzeniu przestrzegania prawa i statutu oraz gospodarności i rzetelności działania spółdzielni.

Narzędzia kontroli więc istnieją.

Pytanie brzmi:

ilu mieszkańców wie, gdzie znaleźć protokół ostatniej lustracji swojej spółdzielni i ilu rzeczywiście go przeczytało?

Czy blok może wyjść ze spółdzielni i stworzyć wspólnotę?

To jest możliwe w określonych sytuacjach, ale nie odbywa się przez prostą deklarację pojedynczego mieszkańca.

Jeżeli w danej nieruchomości istnieją lokale stanowiące odrębną własność, większość właścicieli liczona według udziałów może podjąć uchwałę o stosowaniu do zarządzania nieruchomością wspólną przepisów ustawy o własności lokali.

Jeżeli zostanie wyodrębniona własność wszystkich lokali, zasadą jest przejście na regulacje ustawy o własności lokali. Obecne przepisy przewidują jednak możliwość podjęcia przez większość właścicieli w ciągu trzech miesięcy uchwały o dalszym stosowaniu określonego modelu spółdzielczego.

Dlatego pytanie:

„Czy nasz blok może stworzyć wspólnotę?”

może być całkowicie zasadne.

Trzeba jednak najpierw sprawdzić:

  • status prawny poszczególnych lokali,
  • ilu mieszkańców posiada odrębną własność,
  • udziały w nieruchomości wspólnej,
  • status samej nieruchomości.

Nie każdy blok znajdujący się w zasobach spółdzielni znajduje się w identycznej sytuacji prawnej.

Jak naprawdę porównać wspólnotę ze spółdzielnią?

Jeżeli chcielibyśmy uczciwie sprawdzić:

wspólnota czy spółdzielnia mieszkaniowa — który model działa lepiej?

nie porównywałbym tylko wysokości miesięcznej opłaty.

Sprawdziłbym co najmniej siedem rzeczy:

  1. rzeczywisty koszt administracji i zarządzania na m²,
  2. stan środków przeznaczonych na remonty danej nieruchomości,
  3. plan remontów na najbliższe kilka lat,
  4. koszty sprzątania, konserwacji i innych usług,
  5. umowy z wykonawcami i sposób ich wyboru,
  6. poziom zaległości i kondycję finansową nieruchomości,
  7. realną możliwość kontrolowania i zmiany osób odpowiedzialnych za zarządzanie.

Dopiero takie zestawienie daje materiał do sensownego porównania.

Głos od Admina

Osobiście jestem sceptyczny wobec bardzo dużych spółdzielni mieszkaniowych.

Nie dlatego, że sama idea spółdzielczości jest zła.

Problem widzę w skali.

Im większa organizacja, tym łatwiej o sytuację, w której płacący za konkretny budynek mieszkaniec znajduje się daleko od miejsca, w którym zapadają dotyczące go decyzje.

Duże struktury mają również naturalną tendencję do utrwalania procedur.

Pojawia się wtedy klasyczne:

„zawsze tak robiliśmy”.

Ale po przejrzeniu aktualnych przepisów nie postawię prostej tezy:

„spółdzielnia zła, wspólnota dobra”.

To byłoby zwyczajnie nieuczciwe.

Spółdzielnia może być sprawnie zarządzana, transparentna i wykorzystywać swoją skalę na korzyść mieszkańców.

Wspólnota może być fatalnie prowadzona przez nieaktywnych właścicieli albo niekompetentny zarząd.

Dla mnie prawdziwy podział przebiega gdzie indziej:

zarządzanie transparentne kontra zarządzanie nietransparentne.

Mieszkańcy mający narzędzia i korzystający z nich kontra mieszkańcy ograniczający swoją rolę do płacenia rachunków.

I właśnie to warto zacząć sprawdzać również w Siemianowicach Śląskich.

Najczęściej zadawane pytania

Czym różni się wspólnota mieszkaniowa od spółdzielni mieszkaniowej?

Wspólnotę mieszkaniową tworzą właściciele lokali w konkretnej nieruchomości, natomiast spółdzielnia jest odrębną, większą organizacją posiadającą własne organy i mogącą zarządzać wieloma nieruchomościami. We wspólnocie najważniejsze decyzje dotyczące nieruchomości wspólnej podejmują właściciele w formie uchwał.

Co jest tańsze — wspólnota czy spółdzielnia mieszkaniowa?

Nie można tego określić wyłącznie na podstawie formy zarządzania. Koszty zależą m.in. od stanu budynku, zakresu usług, kosztów ogrzewania, planowanych remontów, wynagrodzenia zarządcy i sposobu gospodarowania pieniędzmi. Dlatego należy porównywać poszczególne składniki opłat, a nie jedynie całkowitą miesięczną kwotę.

Kto podejmuje decyzje we wspólnocie mieszkaniowej?

Bieżące czynności zwykłego zarządu wykonuje zarząd, natomiast czynności przekraczające zwykły zarząd wymagają uchwały właścicieli. Właściciele decydują m.in. o rocznym planie gospodarczym i wysokości opłat na pokrycie kosztów zarządu.

Czy wspólnota mieszkaniowa musi mieć fundusz remontowy?

Ustawa o własności lokali nie konstruuje obowiązkowego funduszu remontowego w taki sam sposób jak ustawa o spółdzielniach mieszkaniowych. Wskazuje natomiast, że wydatki na remonty i bieżącą konserwację są częścią kosztów zarządu nieruchomością wspólną, na które właściciele wpłacają zaliczki.

Czy członek spółdzielni może zobaczyć faktury i umowy?

Tak. Ustawa przyznaje członkowi spółdzielni mieszkaniowej prawo do otrzymania m.in. kopii faktur i umów zawieranych przez spółdzielnię z osobami trzecimi, a także uchwał, protokołów, dokumentów lustracyjnych i rocznych sprawozdań finansowych.

Czy można wyjść ze spółdzielni mieszkaniowej i założyć wspólnotę?

W określonych przypadkach właściciele lokali mogą zdecydować o przejściu na zasady zarządzania wynikające z ustawy o własności lokali. Nie jest to jednak indywidualna decyzja jednego mieszkańca — znaczenie ma status lokali i większość udziałów właścicieli w konkretnej nieruchomości.

Czy właściciele mogą zmienić zarząd wspólnoty?

Tak. Zarząd lub jego poszczególni członkowie mogą zostać w każdej chwili zawieszeni albo odwołani uchwałą właścicieli.

A jak wygląda to w Waszym budynku?

Mieszkacie we wspólnocie czy w zasobach spółdzielni?

I zamiast samego:

„jest dobrze” albo „jest źle”

spróbujmy zebrać konkrety.

Ile płacicie za samo zarządzanie i administrację?

Jak wygląda finansowanie remontów?

Jak szybko usuwane są awarie?

Czy mieszkańcy mają łatwy dostęp do dokumentów?

Czy wiedzą, na co wydawane są pieniądze?

I przede wszystkim:

czy macie poczucie, że możecie realnie wpływać na decyzje dotyczące własnego budynku?

Jeżeli zbierzemy wystarczająco dużo konkretnych danych, będzie można później przygotować na ForumSiemiona rzeczywiste porównanie kosztów i jakości zarządzania budynkami w Siemianowicach.

Bez legend. Bez „u nas podobno”. Na liczbach.


Autorzy: zespół redakcyjny ForumSiemiona.pl.
Tworzymy niezależne treści o sprawach lokalnych, opierając się na faktach, dokumentach i doświadczeniach mieszkańców. Interesuje nas przejrzystość procesów, odpowiedzialność instytucji publicznych i prywatnych oraz realna poprawa jakości życia w Siemianowicach Śląskich.

📌 Masz problem? Napisz do nas.
ForumSiemiona.pl to przestrzeń, w której mieszkańcy mogą zgłaszać problemy, nieprawidłowości i tematy wymagające nagłośnienia. Dotyczy to m.in. spraw związanych z:
– 🏢 spółdzielniami i wspólnotami mieszkaniowymi,
– 📄 zarządzaniem nieruchomościami i majątkiem wspólnym,
– ⚖️ uchylaniem się od obowiązków prawnych lub statutowych,
– 🚫 nadużyciami, brakiem transparentności i ignorowaniem głosu mieszkańców,
– 🏛️ działaniami instytucji mających realny wpływ na codzienne życie lokalnej społeczności.

📎 Jeśli posiadasz dokumenty, nagrania, korespondencję, protokoły, uchwały lub inne materiały potwierdzające nieprawidłowości – prześlij je do redakcji. Każde zgłoszenie traktujemy indywidualnie, z naciskiem na rzetelność, weryfikację i odpowiedzialność.

✉️ Kontakt do redakcji:
AdminForumSiemiona@proton.me

🧭 ForumSiemiona.pl nie jest miejscem hejtu ani anonimowych oskarżeń. To przestrzeń dialogu, analizy i porządkowania spraw lokalnych. Zachęcamy do udziału w dyskusjach oraz współtworzenia działów tematycznych naszego Forum– w tym dotyczących 🏘️ mieszkalnictwa, 🤝 NGO i 🏙️ spraw miejskich – aby głos mieszkańców miał realne znaczenie.

button

Przewijanie do góry